Praca licencjacka dla zainteresowanych

technika i warsztat od podstaw
pomoc dla początkujacych i zaawansowanych

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez infrawizjer Cz, 23 czerwca 2011, 18:25

Obroniłem się właśnie na 5 z wyróżnieniem .....myślę że śmiało mogę wrzucić dla chętnych tą pracę... opisuje podejmowane ćwiczenia malarskie , rozkłada obrazy na części pierwsze zarówno pod względem estetycznym jak i formalnym , na zachęcenie do ściągnięcia wrzucę wam ostatni rozdział , zobaczycie i ocenicie sami, myślę że zawarłem tam kupę wiedzy o malarstwie.

http://www.sendspace.com/file/zycye6

Obrazek
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
"Obsesja 2" 80x160 , 2011r. , olej na płótnie
Rozdział VI
"Obsesja 2 "
W dalszym okresie powstają kolejne obrazy tworzone z gestu. Następnie bardziej rozbudowane, choć nadal ekspresyjne, prace laserunkowe. Aż w końcu dochodzę do malarstwa, które tworzę teraz, jest to w pewnym stopniu wspólny mianownik moich wcześniejszych fascynacji, choć na przykładzie jednej pracy z tego okresu prawdopodobnie nie da się tego wykazać. Obraz, który chciałbym przestawić to "Obsesja 2", który został namalowany w marcu 2011 roku.








6.1 Wprowadzenie
Mam kilka innych prac reprezentujących mój aktualny styl, a jednak „obsesją” zacząłem i na „obsesji” skończę, uważam bowiem, że to zestawienie może być ciekawe. Zobaczymy, co zmieniło się w kwestii pojmowania tego tematu przeze mnie oraz to, jak zupełnie inne środki wyrazu mogą służyć (czy zmieniać) opowieść podobnej treści.
6.2 Analiza treści
Treść tego obrazu tylko z pozoru jest jasna i oczywista, kolejny raz spotykamy się z przedstawieniem relacji osoby dominującej - w postaci kobiety i uległego mężczyzny, choć dokładnie tę uległość będę rozważał w dalszej analizie treści i prawdopodobnie zostanie ona, przynajmniej częściowo, podważona. W tle, poza postaciami pierwszoplanowymi, możemy dostrzec plecy ze splątanymi z tyłu rękami zdeformowanego mężczyzny.
Szczegółową analizę treści zacznę właśnie od ostatniego planu, który stanowi odwrócony mężczyzna. Taka kolejność pozwoli mi później na lepsze skupienie się na analizie właściwej treści pracy. Mężczyzna na drugim planie stoi, odwrócony do nas plecami, z założonymi lub, jeśli ktoś chciałby tak to widzieć, splątanymi rękami. Dla mnie sama pozycja symbolizuje bezsilność, odrzucenie, pogardę osób pierwszoplanowych dla jego obecności, skołowanie, brak relacji z otoczeniem i brak wpływu na scenę, której jest mimowolnym świadkiem, choć nie na jego oczach, dlatego stoi odwrócony plecami. Sama postać jest zdeformowana, nienaturalnie rozciągnięta; zarysowany mocnym czerwonym konturem garb dodatkowo powoduje wrażenie degeneracji tej osoby, jakiegoś wewnętrznego krzyku, rozdarcia czy niezgody. Ostatnimi czasy bezpośrednie czy jako obserwator, poznałem sytuację par, małżeństw, które już wygasły, a może nawet piękno w ich związku nigdy nie istniało. Mimo wszystko ci ludzie żyją ze sobą, we własnej pajęczynie kłamstw, hipokryzji a przede wszystkim w moralnym niepokoju. Ich stosunki ze sobą często ograniczają się do „dzień dobry” z rana i „dobranoc” wieczorem, a jeśli już prowadzą jakiś dłuższy dialog, to najczęściej jest to fala wzajemnych pretensji. Ludzie ci zamykają się w sobie i gorzknieją, budują własne psychiczne zdeformowane światy, a od zaburzeń osobowości do ich objawów realnych jest niedaleka droga, człowiek zawsze dąży do zaspokojenie siebie, nawet jeśli jego ego jest połamane. Tworzą się więc nowe dziwne sytuacje i relacje z innymi ludźmi, jak na przykład zdrada, wzajemne wykorzystywanie się czy próby manipulacji innymi osobami. Razem osoby te i sytuacje przez nie kreowane tworzą wręcz zbiory, zależne od siebie organizmy sterujące i budujące tę wynaturzoną moralnie deformację. Stąd też wynikają moje przekształcania tej osoby, nic więcej nie musiałem o nim w sposób malarski powiedzieć, jest to człowiek z tego właśnie brudnego świata.
Warto, ogólnie, poświęcić kilka słów powstałym we mnie i w moim malarstwie deformacjom, jako że do tej pory reprezentowałem, poza niewielkimi odstępstwami, bardziej realistyczne podejście do malarstwa. Faktem jest, że zasadniczy wpływ na to miały poszukiwania syntetyczne, które zmuszały mnie do pewnych przekształceń oraz wartości symboliczne, które kazały mi brnąć coraz dalej w określaniu cech opisywanych w obrazie. O co mi dokładnie chodzi? Wydaje mi się, że genialnie tę myśl opisuje Ingarden w dziele "O budowie obrazu" , a ja jedynie mogę postarać się bardziej tej myśli nie zagmatwać. Chodzi mniej więcej o to, że rzeczy przedstawionej, którą na obrazie rozpoznajemy jaką nam znaną, czyli na przykład jabłku, nadajemy cechy odmienne niż te, które są jej przypisane naturalnie, jak na przykład kolor i, nie tracąc rozpoznawalności rzeczy, nadajemy jej cechy odmienne, których w normalnym ( realnym) widzeniu nie posiadałaby czyli na przykład jabłko byłoby niebieskie, obwiedzione nieregularnym konturem o kontrastowej w stosunku do wypełnienia barwie, jednak mimo wszystko widz nie zostałby pozbawiony świadomości, że istotnie nadal jest to jabłko, tylko z jakichś przyczyn wydaje mi się natury symbolicznej; zostało ono przekształcone, a wraz z tym przekształceniem dostało ono nowe, zupełnie odmienne cechy od tych, które posiada w świecie realnym, a co za tym idzie formalnie stało się bytem bogatszym, gdyż cechy przedstawionej na obrazie rzeczy nabrały nowych znaczeń zachowując jednocześnie cechy pierwowzoru. Taki sposób określania rzeczy prezentuje właśnie ten obraz oraz inne powstałe w ostatnim cyklu.
Przeanalizujmy zatem kolejną postać - tym razem będzie to kobieta. Posiada ona kilka ważnych momentów symbolicznych, zacznę może od określenia, kim jest, a później wdam się w szczegóły. Kobieta siedząca w fotelu jest osobą dominującą, chodzi tu o rodzaj dominacji w aktach seksualnych występujący na pograniczu fetyszyzmu. Charakterystyczna jest wyciągnięta, pełna dumy i pewności siebie sylwetka kobiety. Nogi jej uległy największemu rozciągnięciu, zabieg ten podkreśla ich wagę w obrazie. Sama postawa dominy, charakterystyczne założenie nóg i rąk , świadczy o spokoju i gracji kobiety. Sposób, w jaki ona się prezentuje, sprawia wrażenie pozowania do fotografii lub obrazu. To samo dotyczy mężczyzny, pomiędzy dwoma postaciami pierwszoplanowymi nie ma jasnej relacji, obie bardziej pozują niż odgrywają scenę, w której moglibyśmy ich podglądać. Ten sposób przedstawienia pozwala na dokładniejsze określenie cech postaci oraz nadanie im właściwej symboliki. Kobieta ma na głowie coś w rodzaju korony, która rysuje się konturowo poza jej głową, podkreśla jej mistyczny charakter, stanowi insygnia władzy. Sylwetka kobiety niejako wydobywa się z cienia, jest ukryta w mroku fantazji erotycznej. To przenikanie z mrokiem określa jednoznacznie zły charakter osoby, nie pozostawia złudzeń co do jej demoniczności. Sama twarz kobiety potraktowana jest wręcz surowo, bez subtelności światłocieniowej charakterystycznej dla przedstawień kobiety, świadczy o jej surowym, zimnym charakterze. Można by pokusić się o stwierdzenie, że jej twarz jest malarsko wyciosana na płótnie. Uniesiona głowa symbolizuje wyższość i dumę, zmrużone oczy patrzące w dół pogardę. Kobieta przedstawiona jest w skrócie perspektywicznym, z żabiej perspektywy, co dodatkowo podkreśla charakterystyczną dla niej wyższość.
Teraz zwróćmy uwagę na postać dominującą w kompozycji. Jak już wcześniej wspominałem, z pewnych przyczyn postać mężczyzny nie jest tak uniżona, jakby się wydawało. Po pierwsze, stanowi dominantę kompozycji, wybija się na pierwszy plan zestawieniem największych kontrastów barwnych w obrazie, zarówno pod względem temperatury barw, jak i waloru. Jest on zatem tu najważniejszy. Dalej, jego mina wcale nie wskazuje na uległość czy jakikolwiek inny stan uniżenia. Na twarzy maluje się ironiczny uśmieszek. Widać, że bawi go sytuacja, w której się znalazł, całkiem spokojnie można sądzić, że to on jest jej prowodyrem. Sylwetka mężczyzny jest mocno wsparta, twarda, zbita, kubiczna, można powiedzieć, że widać w niej pewność siebie; ten człowiek doskonale odnajduje się w tej relacji, nie widać w nim strachu ani niepokoju. Twarz nie patrzy z góry, ale też nie patrzy z dołu, co może świadczyć o dystansie do sytuacji i braku jasnego stosunku do tego, co się dzieje. Pozbawiony jest przedstawienia oczu, dla – przynajmniej dwóch - powodów. Po pierwsze, nie chciałem, żeby ktoś próbował się w obrazie doszukać konkretnej osoby, jasne jest, że czasem muszę być sam swoim modelem, gdyż do takich obrazów mało kto chce mi pozować, nie wiem, czego się tu wstydzić, to nawet bywa zabawne, jak podczas wernisażu ktoś pyta, czy jestem masochistą. Ludzie szukają w obrazie dosłowności, więc przynajmniej tym akcentem chciałem ich jej pozbawić, choć sądzę, że i tak znajdzie się grono chętnych do tego, żeby myśleć inaczej. Drugi, równie ważny powód dla którego nie ma ich w tej wizji, to zbyt wielka dosłowność odbierająca pewną tajemniczości temu uśmiechowi, który, moim zdaniem, jest subtelnym kluczem do rozwiązania zagadki tego obrazu. Pozostał jeszcze jeden symbol, mianowicie dziwna poświata nad głową: można ją interpretować zapewne różnorodnie, jednak podkreśla ona proces myślowy, pewną aurę tego człowieka, która wydobywa się na zewnątrz. Na tym zakończyłbym i tak obszerną już analizę treści tej pracy, prawdopodobnie kilka rzeczy wyjdzie jeszcze na światło dzienne przy analizie formalnej - naturalnym jest, że treść zależna jest od formy i odwrotnie.
6.3 Kompozycja
Kompozycja obrazu jest dynamiczna, świadczą o tym zderzenia różnorodnych kierunków, skosy pionowe podłogi z poprzecznymi fotela, rozchylone w różnych kierunkach nogi kobiety, falliczna postać mężczyzny wychodząca z boku obrazu oraz odchylona, zdeformowana postać na drugim planie. Dodatkowo dynamizmu kompozycji dodaje mocna dominanta, która na chwilę przykuwa uwagę widza, by później wzrok mógł przenieść się na kolejne partie w obrazie. Dodatkowo elementem nowym, użytym po raz pierwszy w obrazie i dynamizującym kompozycję jest nieregularny kontur rozkładający napięcia w obrazie. Wytłumaczę może bardziej szczegółowo, na czym to polega. Jak wspomniałem, kontur jest nieregularny, czyli występuje nie we wszystkich partiach obrazu, nie jest on tępym obwiedzeniem określającym bryłę - w pewnych momentach zanika całkowicie lub przeradza się w inną swoją formę, dodatkowo deformuje bryły malowane w obrazie plamami, często nachodząc na nie, skracając je lub wychodząc poza deformuje ich formę. Dlaczego mówię o nim, że rozkłada napięcia w obrazie? Występuje on we wszystkich partiach obrazu, pomaga scalać jego całość, jednak w różnych częściach występuje w różnym natężeniu, wykorzystany jest jako jeden ze środków wyrazu prowadzący wzrok widza od dominanty do ostatniego planu. Kompozycja dodatkowo jest asymetryczna, każda część obrazu jest inna, nie jesteśmy w stanie przeprowadzić na obrazie żadnej osi symetrii. Poza tym kompozycja jest pionowa, wyznacza ją rozmiar płótna oraz rozmieszczenie głównych kierunków w obrazie, które, w przeważającej części mają charakter pionowy.


6.4 Plany w obrazie
Jak już wcześniej wspominałem, plany w obrazie są dwa. Pierwszy stanowią postacie mężczyzny opierającego się na ziemi w pozycji leżącej oraz kobiety siedzącej w fotelu z założonymi na siebie nogami, ponad mężczyzną. Drugi plan natomiast stanowi tło, w którym niejasno majaczy wnętrze pomieszczenia oraz przekształcona postać skrępowanego mężczyzny, odwróconego plecami do przedstawionej sytuacji.
6.5 Kreska i plama
W tym wypadku mamy do czynienia z bogactwem formy. Występują tu różne rodzaje kresek konturowych, od cienkich w okolicach twarzy kobiety, po grube i tłuste na twarzy mężczyzny; istnieje też zróżnicowanie kresek w kwestii barwy, a także długości oraz faktury. Mamy grube, szorstkie i długie pociągnięcia w okolicach nóg kobiety oraz delikatne, subtelne dopowiadające kontur twarzy lub korony. Kreska występuje też jako kontur dookreślający lub deformujący bryły. Taką jej funkcję możemy obserwować w okolicach ud, pośladków oraz ramion kobiety, a także w budowie odwróconej postaci drugiego planu. Są także kreski szybkie, tworzone z gestu i fakturalnie, jak na przykład podparta ręka mężczyzny na pierwszym planie i kreski subtelne, wypracowane jak te budujące koronę czy dekolt kobiety. W kwestii plamy panuje podobna różnorodność, na przemian malowane są duże obszary z gestu, z bardziej przemyślanymi przecierkami i działaniami spokojnymi, niemniej jednak całość obrazu jest malowana dość szybko, emocjonalnie i dynamicznie.
6.6 Faktura
Obraz należy do fakturalnych, jego faktura powstała w wyniku nałożenia wielu warstw farby. Szkic wstępny obrazu wyglądał zupełnie inaczej niż obecna jego wersja, w trakcie tworzenia podlegał co najmniej trzem znaczącym modyfikacjom, przede wszystkim generowała się w nim właściwa postać kobiety. Początkowo była ona grubsza, bardziej cukierkowa, a z czasem nabierała tych, coraz to ostrzejszych, demonicznych cech, sama deformacja nóg była procesem długotrwałym, nakładanych było wiele warstw wyszczuplających i wydłużających, w początkowej wersji miały one też wypełnienie, z którego zrezygnowałem na rzecz nastroju oraz skupienia uwagi na innych partiach obrazu. Elementami szybko malowanymi natomiast, powstałymi z gestu, jest drugi plan oraz twarz mężczyzny na planie pierwszym.
6.7 Światło i perspektywa
Obraz nie ma jasno sprecyzowanego źródła światła, są momenty w obrazie jaśniejsze i ciemniejsze, niektóre budowane światłocieniowo, niektóre płaskie i syntetyczne. Funkcja światła w sensie rzeczywistego określania brył w obrazie nie występuje. Natomiast obraz sam w sobie jest zróżnicowany walorowo, jednak służy to odróżnianiu brył i nadawaniu im cech odmiennych niż rzeczywiste. Co do perspektywy, to mamy tu przykład perspektywy kulisowej, gdyż obiekty ustawione w przestrzeni obrazu zasłaniają się wzajemnie. Występują także elementy perspektywy linearnej, które możemy dostrzec w układzie desek podłogi w dolnych partiach obrazu.
infrawizjer
 
Posty: 124
Dołączył(a): Pt, 25 lutego 2011, 14:17

Postprzez jola Cz, 23 czerwca 2011, 20:36

Infra -Przeczytałam z zainteresowaniem tylko szkoda że ja widzę tylko pierwszy plan -słaba fotka tej pracy a chciałabym zobaczyć więcej
jola
...
2..
2.
2...

...
2..
2.
2...
 
Posty: 1947
Dołączył(a): N, 12 września 2010, 22:15

Postprzez infrawizjer Pt, 24 czerwca 2011, 17:28

nie zrobię lepszej już niestety , nie mam tego obrazu :)
infrawizjer
 
Posty: 124
Dołączył(a): Pt, 25 lutego 2011, 14:17

Postprzez jola Pt, 24 czerwca 2011, 17:44

No szkoda -
o chciałam Ci jeszcze pogratulować tak dobrej obrony i wyróżnienia
jola
...
2..
2.
2...

...
2..
2.
2...
 
Posty: 1947
Dołączył(a): N, 12 września 2010, 22:15

Postprzez infrawizjer Pt, 24 czerwca 2011, 18:31

dzięki ... :)
infrawizjer
 
Posty: 124
Dołączył(a): Pt, 25 lutego 2011, 14:17

Postprzez Lamka Pt, 24 czerwca 2011, 20:59

też żałuje , ale znając Infra zasłuzył na 5 i je otrzymał :brawo: :ok:
Avatar użytkownika
Lamka
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5023
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez Krakusia Pt, 24 czerwca 2011, 21:21

Infra, gratuluję :) Przeczytałam, ciekawe.
Licencjat już masz, a co dalej? Bo chyba na tym tytule nie kończysz edukacji.
Krakusia
3...
2.
3..

3...
2.
3..
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Śr, 28 października 2009, 19:08
Lokalizacja: Kraków

Postprzez infrawizjer Pt, 24 czerwca 2011, 22:14

na doktorze wydaje mi się że skończę :)
infrawizjer
 
Posty: 124
Dołączył(a): Pt, 25 lutego 2011, 14:17

Postprzez Krysia karo konin So, 25 czerwca 2011, 13:56

Infra,również gratuluję. :brawo:
Z zaciekawieniem przeczytałam tekst.
Zdjęcie rzeczywiście słabej jakości.Szkoda.
Pozdrawiam i życzę dalszych osiągnięć.
Krysia karo konin
 

Postprzez muszka111 Pt, 29 lipca 2011, 21:17

Infra gratuluję również... :)
Avatar użytkownika
muszka111
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 1832
Dołączył(a): Cz, 17 grudnia 2009, 03:13

Następna strona