ZIBELIUS - przemyślenia

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez Zibelius Cz, 19 kwietnia 2012, 12:14

Najprościej jest zacytować Taszystów."Obraz jest skończony wtedy kiedy artysta go za taki uzna."I oczywiście wszystko artyście wolno.Ale jest jeszcze odpowiedzialność za to co się robi i wyobraźnia jak odbierze obraz widz(chyba że robi się tylko dla siebie)..Można wyrzeźbić kobietę bez głowy czy nogi i tłumaczyć że tak to artysta widzi.Pozwolę sobie zacytować film .Profesor spytał ucznia co jest na obrazie a on odpowiedział że, tak to widzi ,na co profesor zwrócił mu uwagę żeby tak myśląc nie wpadł pod samochód.Można być zakreconym i nawiedzonym i bazgrać na podobraziu wmawiając że, taką ma sie wizję i g.... kogoś obchodzi czy sprawa jest skończona czy nie.Ja jako fanatyczny wyznawca wolności w sztuce i życiu ,jestem jeszcze estetą i drażni mnie jak ktoś jest zwykłym leniem i bazgroli ale mimo wszystko wystawi taki obraz. :D :D Nie dajmy się zwariować i kategorycznie twierdzę że niedokończenie obrazu bo artyście się zwyczajnie nie chce, a świadome zostawienie niedomówień JEST ROZPOZNAWALNE bez trudu. :-* :-*
Zibelius
 

Postprzez MPietak Cz, 19 kwietnia 2012, 19:05

Zibelius co dla Ciebie oczywiste nie musi byc takim dla wszystkich ja nigdy nie wiem kiedy. Zawsze pozostaje watpliwość czy mógłbym cos zmienić i czy nie powinienem może ?czegoś dodać. :hmm:
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez Jagoda Cz, 19 kwietnia 2012, 19:29

Zibelius napisał(a): :D :D Nie dajmy się zwariować i kategorycznie twierdzę że niedokończenie obrazu bo artyście się zwyczajnie nie chce, a świadome zostawienie niedomówień JEST ROZPOZNAWALNE bez trudu. :-* :-*


właśnie, to świadome zostawienie niedomówień...niekiedy malując wydaje mi się,że to już koniec, praca fajnie wygląda i podoba mi się, powinnam zostawić, podpisać , koniec....ale nie robię tego, zaczynam "kończyć" , bo wydaje mi się,że jednak powinnam coś jeszcze zrobić....po takim "dopieszczaniu" niekiedy właśnie obraz zamalowuję :lol:
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2635
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez Grzeczny So, 18 stycznia 2014, 23:34

Najgorzej, jak się ma zły dzień, wystawi się obraz nieskończony, a ten obraz zdobędzie dla nas jakaś nagrodę...
... przeżyłem coś takiego i im więcej czasu upływa, tym mniej rozumiem jak to się mogło stać...
oczywiście przez wzgląd na jakość obrazu ekhm, ekhm.

Z drugiej strony malowałem kiedyś obraz, który pozostawiłem na etapie szkicu, bo po prostu czegokolwiek bym z nim dalej nie zrobił, byłoby to już tylko jak dodawanie zbędnych ozdobników...

Z trzeciej, ostatnimi czasy nie podpisuję obrazów, chyba, że mam jakiś sprzedać. Nie podpisuję, bo z czasem robię się coraz bardziej auto-krytyczny, coraz częściej wracam do dawnych prac, przemalowuję, albo wręcz wynoszę do piwnicy to, co jeszcze pięć - sześć lat temu wystawiałem przekonany, że to to to to.

Zwłaszcza, że ostatnio przestałem malować z natury, choć nadal maluję w miarę "realistycznie"
( symbolicznie, metaforycznie, ale na tyle blisko iluzji 3D, żeby anegdota była do odczytu dla widza).
Wiem, że są osoby wymagające od moich prac by były jeszcze bardziej iluzjonistyczne, ale to znowu jak z tym dawnym szkicem / końcem pracy - ozdobniki w ramach sztuki dla sztuki mnie nie interesują.
Avatar użytkownika
Grzeczny
 
Posty: 165
Dołączył(a): N, 13 listopada 2011, 17:16
Lokalizacja: Tczew

Poprzednia strona