Szczerze o swoim malowaniu(wszystko co nieprawdziwe i twoje)

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez MPietak Pn, 28 maja 2012, 17:31

flisé napisał(a): czyli, ciagnac ten temat, moge postawic prowokujace stwierdzenie, ze ty nie traktujesz siebie powaznie (ani powaznie, ani nie powaznie)podczas wsluchiwania sie we wlasne serce? 8) wiec jak siebie traktujesz?


tylko dla takich powodow? tzn. gdy zaczynasz malowac, to jakby oczekujesz od siebie i swojego przyszlego dziela, ze da ci przyjemnosc i satysfakcje, tak? tak sie wymieniacie, czy prowadzicie czasem jakies inne interesy jeszcze? 8)

Cześć flise co do tezy jaka zechciałes postawić w odniesieniu do mnie mam całkiem krótka odpowiedź.Ponieważ nie mam rozdwojenia jaźni i wszystko co drzemie we mnie znajduje swój kanał by to wyartykuować uważam ,ze radze sobie z własnymi emocjami i tyle.Z drugim odniesieniem wobec mojej osoby mam kłopot ,bo jak się do tego odnieść.Mówisz tak jak gdybys wiedział o czyms co mnie jest niedostepne.Oczywiście ,ze malując oczekuje po sobie mieć i przyjemność i satysfakcje wcale nie oczekuje ,ze beda to dzieła bynajmiej. Mówiłem, że nie mam rozdwojenia jaźni i zapewniam nie wystepuje w dwóch osobach nie prowadze wiec ze sobą pogadanek gdyby do tego doszło mógł bym skończyc u czubków tym bardziej nie prowadze ze "sobą"żadnych interesów :lol: Jak zechcesz bardziej jasno to może podołam Twym oczekiwaniom w odpowiedzi :hmm:
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3343
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez Zibelius Pn, 28 maja 2012, 17:45

Ty nie lubisz zwierząt co widzę w malarstwie .Cieszy Cię agresja?.To też widzę.Podoba mi się twoje malarstwo i to nawet bardzo i kolor i sposób w jaki malujesz ale tematy to nie moja bajka.Opiekuje się kilkoma porzuconymi kotami i raczej zbiera mi się na wymioty jak widzę duszonego kota ,inne zwierzęta,czy człowieka itd.Piszesz o tym że jesteś kreatywny ??? to mi swoją kreatywność opisz.Ale ja to zrobię pierwszy i mam ponad 50 latek .Namalowałem kilka tysięcy obrazów ,wygrawerowałem kilkaset szkieł, jestem marszandem i kolekcjonerem antyków, jestem myśliwym i wędkarzem, mam rodzinę,Byłem na misji na Bałkanach (Byłem strzelcem wyborowym) ratowałem bezbronnych ludzi.Jestem osoba uzależnioną od alkoholu ale nie pijącą.Byłem na odwykach i leczyłem się na PTSD. Z wykształcenia jestem muzykiem grałem w kilku kapelach w latach 80-tych.Odwiedziłem 19 państw.Mówię czterema językami.Nigdy nie byłem karany .Nawet mandatu nie zapłaciłem.Przedstaw się bo do tej pory tego nie uczyniłeś.Oczywiście lubię twoja pewność siebie i inteligencję.Pozdrawiam :) :D :-* :-* :-* :-* :-* :-* :-* :-*
Zibelius
 

Postprzez flisé Pn, 28 maja 2012, 18:14

MPietak:
chodzilo mi poprostu o to czy oprocz przyjemnosci i satysfakcji malowanie cos ci jeszcze daje lub czy masz jeszcze jakies oczekiwania od swoich malunkow 8)
ps. ja slowa ''dzielo'' czesto uzywam nawet mowiac o swoich pracach, dla mnie jednak jest ono rownoznaczne do slowa ''praca'', ''malowidlo'' - nic bardziej swietego. :)

Zibelius napisał(a):Ty nie lubisz zwierząt co widzę w malarstwie .Cieszy Cię agresja?.To też widzę.Podoba mi się twoje malarstwo i to nawet bardzo i kolor i sposób w jaki malujesz ale tematy to nie moja bajka.Opiekuje się kilkoma porzuconymi kotami i raczej zbiera mi się na wymioty jak widzę duszonego kota ,inne zwierzęta,czy człowieka itd.Piszesz o tym że jesteś kreatywny ??? to mi swoją kreatywność opisz.Ale ja to zrobię pierwszy i mam ponad 50 latek .Namalowałem kilka tysięcy obrazów ,wygrawerowałem kilkaset szkieł, jestem marszandem i kolekcjonerem antyków, jestem myśliwym i wędkarzem, mam rodzinę,Byłem na misji na Bałkanach (Byłem strzelcem wyborowym) ratowałem bezbronnych ludzi.Jestem osoba uzależnioną od alkoholu ale nie pijącą.Byłem na odwykach i leczyłem się na PTSD. Z wykształcenia jestem muzykiem grałem w kilku kapelach w latach 80-tych.Odwiedziłem 19 państw.Mówię czterema językami.Nigdy nie byłem karany .Nawet mandatu nie zapłaciłem.Przedstaw się bo do tej pory tego nie uczyniłeś.Oczywiście lubię twoja pewność siebie i inteligencję.Pozdrawiam :) :D :-* :-* :-* :-* :-* :-* :-* :-*


musze przyznać że ciężko mi cie zrozumiec :D od ostrej krytyki po wyrazy sympatii prawie w jednym zdaniu - no ale oczywiscie moj dorobek (bez wzgledu na wiek) nie jest nawet w polowie tak obfity. i choc trudno mi bylo sie nie usmiechnac gdy wymieniles ''jestem wedkarzem'' to juz np. przy ''jestem uzalezniony od alkoholu ale nie pije'' - calkiem na powaznie wpadlem w podziw.
Odrazu chcialbym szczerze przeprosic za to ze nie odwdziecze sie tym samym - tzn. nie napisze nic nowego o sobie. Ale z drugiej strony, cokolwiek bym nie napisal: czy zaufalbys osobie ktora maluje duszone koty? 8)
flisé
 
Posty: 57
Dołączył(a): Śr, 28 marca 2012, 15:16

Postprzez Zibelius Pn, 28 maja 2012, 18:28

Ja bym Ci zaufał pomimo duszonych kotów na obrazach. :D Wierzę w to że człowiek jest z natury dobry i przyrody nie niszczy .Malowanie duszonego kota a duszenie kota to wielka różnica :dance: .Musisz poczekać w swoim życiu aż się coś poważnego wydarzy wtedy pokochasz wszystkich.Może trzeba poczuć chłód przechodzącej obok śmierci.Ja poczułem i co najmniej 50% moich poglądów z młodości zweryfikowało życie.Bardzo lubię młodych ludzi WSZYSTKICH i wiem że, każde pokolenie jest mądrzejsze od poprzedniego.Ale i moje pokolenie zrobiło dla was dużo.Daliśmy wam wolność i swobodę.Komuchów znacie z internetu który tez moje pokolenie dla was wymyśliło i komputery dostaliście i pierwsze gry i trawkę :lol: .Czekam na epokowe odkrycia i zwyciestwa twojego pokolenia i nawet się o nie modle choć moje modły sa inne jak te z nauki religi w szkołach.Jestes dorosły kilka lat.Ale możesz sobie przypomnisz za 40 lat to co dzisiaj piszesz.Raczej bedziesz ubawiony.Pozdrawiam i chetnie pooglądam twoje prace bez przemocy i takiej prowokacji.Umiesz malować .Po co Ci skandale na obrazach :D :D
Ostatnio edytowano So, 23 czerwca 2012, 11:36 przez Zibelius, łącznie edytowano 1 raz
Zibelius
 

Postprzez Evagelia Pn, 28 maja 2012, 19:13

flisé napisał(a):teraz zadam analogiczne do twojego pytanie (choc nasuwalo mi sie jeszcze inne, proste: skad to wiesz?, ale zapomnijmy o tym), zeby pokazac ci myczek: skad mozesz byc pewna, ze osoba ktora swobodnie operuje jezykiem (uzywajac twojej terminologii) malarstwa, ma w istocie cos do powiedzenia?


Wiem z obserwacji i doswiadczenia :) ale rozumiem ze kazdy moze miec inny poglad na te sprawy. Mysle, ze bez wzgledu na to czy to jezyk obcy, malarstwa czy jeszcze cos innego - sama znajomosc jezyka nie gwarantuje, ze ma sie cos madrego do powiedzenia, ale zawsze istnieje prawdopodobienstwo, ze latwiej bedzie z tego zrobic jakis uzytek, natomiast osoba, ktora ma do powiedzenia duzo, ale nie wie jak sie wyrazic to duza szkoda.. glownie dla samego siebie i swojego zycia artystycznego :)
Po za tym mysle, ze na sile starasz sie pociagnac temat, bo rzeczy o ktorych piszesz sa wlasciwie oczywiste. Podobnie jest chocby z pianistami czy piosenkarzami ale i z malarstwem i chyba ogolnie ze wszystkim. Warsztat to jedno a tchniencie zycia w to co sie robi to drugie i nie kazdy to potrafi. I to sa rzeczy, ktore po prostu nie budza zaufania w publicznosci, nie przykuwaja uwagi i tyle. Wiec jak tu mowic o klamstwie itd. skoro to 'cos' jest nie do podrobienia..

Co do samouctwa i szkol.. w szkole sa informacje itd. ale nikt nie wykona za Ciebie roboty, nikt nie nauczy Cie na sile, cala prace trzeba wlozyc w nauke po za szkola, w domu, a szkola to swietna mobilizacja. Niestety, ale i szkoly w pewnych przypadkach nic nie zastapi i samouctwo moze nie wystarczyc, bo pewnych informacji moze po prostu nie byc. Nie widze tez powodu czemuby tracic czas na dochodzenie do teorii, ktore wypracowali inni przed nami.. Szkoly tez oczywiscie wszystkiego Cie nie naucza, z roznych wzgledow i do pewnych rzeczy i tak bedzie sie musialo samodzielnie dochodzic, mimo ze doskonale sa one znane naszym nauczycielom.
Hm a jak to sie ma do tego co nam wpajali rodzice? Rodzice mieli swoje doswiadczenie i cos wiedzieli ;)
Piszesz tak zawile, ze juz sama stracilam logike w mojej wypowiedzi 8)
Avatar użytkownika
Evagelia
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

Postprzez MPietak Pn, 28 maja 2012, 19:30

flisé napisał(a):MPietak:
chodzilo mi poprostu o to czy oprocz przyjemnosci i satysfakcji malowanie cos ci jeszcze daje lub czy masz jeszcze jakies oczekiwania od swoich malunkow 8)
ps. ja slowa ''dzielo'' czesto uzywam nawet mowiac o swoich pracach, dla mnie jednak jest ono rownoznaczne do slowa ''praca'', ''malowidlo'' - nic bardziej swietego. :)

NO to zdaje sie oczywiste malując własne prace chciałbym aby były zrozumiałe przez innych skoro już sie nimi chwale czy choćby je prezentuje szerzej niż własnej rodzinie.Często maluje to co w danym momencie mnie dotknie a ponieważ wymyslam jak mam to przekazać przekaz nie zawsze udaje mi się by był czytelny.Nie mam jednak z tego powodu szczególnych rozterek bo jest opcja ,że kiedyś mi się uda zrealizować coś na 100%.Tak długo jednak jak długo nie bede zadowolonym z własnych dokonań istnieje większa szansa ,że malowanie będzie mi szło coraz lepiej.Bo czy nie trening czyni mistrza ;) Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3343
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez Jagoda Śr, 30 maja 2012, 22:41

:hmm: nie wiem co OSOBA flise ma na myśli, najprawdopodobniej OSOBA sama tego nie wie, ale myślę,że amerykańscy uczeni podejmą ten temat i powstaną naprawdę ciekawe , wielce interesujące publikacje :lol: :lol: :lol: :D :D :D
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2645
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez flisé So, 23 czerwca 2012, 10:52

zło samo w sobie nie istnieje. Jedyny sposób na to, aby zła dotknąć, aby je urzeczywistnić - to poprzez sponiewieranie, zgwałcenie, lub jakiekolwiek nadużycie dobra. Dobro nigdy nie jest wypadkową zła. Gdyby nawet cały świat stał się doszczętnie zły, dobro byłoby nadal mianownikiem, wobec czego nigdy nie może dojść do takiej degradacji, w której dobro staje się złem lub odwrotnie. Zło może jednak imitować dobro. Ba, jest tym skuteczniejsze, im bardziej przypomina swoją strukturą i mechaniką dobro, wtedy jest bardziej niebezpieczne, bo trudniejsze do zwalczenia. Wtedy, potęga zła rośnie niezmiernie, mnoży się w sobie jak niezbadana energia z kosmosu, niemalże nie do wychwycenia z perspektywy kogoś w środku, wplątanego w całość. Można to porównać do wysokiej wieży, która jest prawdziwie piękna, i do człowieka, który przeszyty okrucieństwem stara się ją opluć. Stojąc, jak ona, na ziemi - może opluć jedynie jej fundamenty, które i tak brudzą się od pyłu i otoczenia - wobec czego są jakby odrębną, mniej wrażłiwą częścią wieży. Ale gdy człowiek zacznie wspinać się po tej wieży, tak jak Ci, którzy o nią dbają, wtedy może dotknąć swoim brudem najdelikatniejszych, najsubtelniejszych jej części. Choć brud na ziemi, po której się chodzi jest tak samo normalny jak czysta woda pitna - tak brud w sferach czystych i pięknych - dobrych - staje się złem. Dlatego zło jest właśnie tym uwarunkowane, że istnieje wśród nas - i wspina się wysoko jak może.
flisé
 
Posty: 57
Dołączył(a): Śr, 28 marca 2012, 15:16

Postprzez MPietak So, 23 czerwca 2012, 19:02

[quote="flisé"]
Twoje filozoficzne rozwarzania mogą stanowic siłe napędową do tworzenia.Pokazuj zatem co Toba kieruje w swoich pracach.Każdy na swój sposób potrafi zdefinniować zło i miec do niego własny stosunek,bo zło to poprostu przeciwieństwo dobra i w kazdym z nas jest po trosze wszystkiego.Zachwianie tej równowagi obojętnie w która strone pozbawiło by nas zdrowego rozsądku który tak naprawde jest najważniejszy. ;) Dlatego rozsądny człowiek nie będzie pluł pod wiatr nawet na wieże :-P z ciemności narodził się świt jest czas zabawy :dance:
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3343
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez olgaannahm N, 24 czerwca 2012, 00:22

Flize, może sie wreszcie przedstawisz..trudno coś odpowiadać na Twoje rozważania nie wiedząc czy nie jesteś osobą stworzoną na potrzeby internetu. My wiemy o trochę o sobie, znamy nazwiska, dorobek, nawet miejsca zamieszkania...w internecie każdy może być każdym...
Avatar użytkownika
olgaannahm
..
1.

..
1.
 
Posty: 1415
Dołączył(a): Pt, 13 maja 2011, 00:41

Poprzednia stronaNastępna strona