CZY komercja=chałtura i czy artysta może ulegać modzie ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Postprzez Jagoda Cz, 15 maja 2014, 14:07

Wprawdzie mnie już nic nie dziwi i nie zaskakuje, ale muszę przyznać,że pomysłowość ludzka nie zna granic :lol:
:)
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2645
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez zephyr7 Cz, 15 maja 2014, 16:20

A ja myślę, że to dobrze. Przez ten cały zalew geeclee, reprodukcji i innego badziewia - sztuka wraca do swoich korzeni, do tego czym była dla jaskiniowców, plujących pigmentem po ścianach jaskini.

Skoro nie można wyżyć ze sztuki - ten kto ją tworzy, tworzy ją dla samej sztuki właśnie. To jest autentyczne, to jest piękne.
zephyr7
 
Posty: 933
Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

Postprzez Lamka Cz, 15 maja 2014, 16:43

nie , wiem, wspólnik powiedział aby zrobić osobny dział i sprawdzić jak to sie ma ……
GICLEE, sama nazwa jest jak rzyganie :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Lamka
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5021
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez Jagoda Cz, 15 maja 2014, 18:28

Zefir, to dobrze i pięknie, że facet na reprodukcji "maluje element" , daje certyfikat autentyczności i opyla za 500- 1000 zł ???...certyfikat autentyczności czego ???...tego jednego elementu ??? ...jeśli uważasz ,że to powrót do korzeni , to wybacz , inaczej rozumiem sztukę i jej korzenie.
Tak się zastanawiam , może coś źle zrozumiałam z postu Magdy , ale wydaje mi się , że nie.
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2645
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez Lamka Cz, 15 maja 2014, 19:08

wszystko dobrze zrozumiałaś


mnie mocno podpada to, że skoro artysta sprzedaje obrazy po 60 000zł, to po co mu sprzedawać reprodukcje za 500
Avatar użytkownika
Lamka
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5021
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez Jagoda Cz, 15 maja 2014, 22:57

....wiesz, tak naprawdę to nie wiadomo czy sprzedaje po 60 tys.
Artyści potrafią swoją sztukę wyceniać bardzo, bardzo wysoko, zresztą znane są transakcje "sami z sobą " na aukcjach , byle być zauważonym , byle " błysnąć " . Przewaga formy nad treścią to w sztuce chleb powszedni, zresztą nie tylko w sztuce ;)
Być może to dobry sposób egzystencji, być może nie tędy droga do sukcesu i zadowolenia z siebie , nie mnie to oceniać :hmm:
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2645
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez Grzeczny Pt, 16 maja 2014, 00:42

Czy Ten artysta ma nazwisko zaczynające się na "D"?

Ja bym się zastanawiał nad tego typu współpracą - Ty sprzedasz obraz wydrukowany z certyfikatem, a ktoś w sieci znajdzie inne podobne lub oryginał, albo jeszcze gorzej - znajdzie takie coś właściciel oryginału... i... może być dym - i to dla Ciebie prede wsiom, bo gość za taką kasę sprzedający oryginały, pewnie szybko znajdzie sobie inną galerię do współpracy...

... Ty możesz ewentualnie zgodzić się na to - że będziesz wystawiać te rzeczy jako wydruki 3D - z zaznaczeniem że podpisane i na licencji tego a tego artysty - tak się robi - są galerie celujące w sprzedaży sygnowanych i legalnie - za zgodą artysty powielanych reprodukcji, albo "cyfrowych kopii" ale nie... tak jak piszesz, że to reprodukcja plus coś tam i podpis... z certyfikatem autentyczności..., w każdym razie dla mnie to dziwne.

A jak artysta się nie zgodzi, to niech sobie poszuka kogoś innego do współpracy... a Ty możesz stworzyć taki dział dla nas :D --> tyle, że szczerze i wprost - że można kupić oryginał za tyle i tyle, albo wydruk 3d na płótnie,
za tyle a tyle..., można to jeszcze podzielić od rozmiaru reprodukcji... ;)

Na zachodzie jest co najmniej kilkadziesiąt galerii, które tak robią i wielu artystów z tego żyje bardziej, niż ze sprzedaży oryginałów - bo to wiesz, nawet jak ktoś sprzedaje drogo - to raczej nieczęsto...

A certyfikat może być co najwyżej potwierdzający, że to jest reprodukcja na licencji artysty - że robisz to legalnie i ani Ty ani kupujący nie łamie niczyich praw autorskich.

................................................................................................

A jaskiniowcy malowali czasami obrazy niewiele gorsze niż my dziś, no i byli Szamanami... szczytami hierarchii społecznej, wiele dostawali od ludzi za darmo, z racji rangi... nas to już niestety nie dotyczy...
Avatar użytkownika
Grzeczny
 
Posty: 165
Dołączył(a): N, 13 listopada 2011, 17:16
Lokalizacja: Tczew

Postprzez MPietak Pt, 16 maja 2014, 16:29

Lamka napisał(a):artysta , który sprzedaje obraz za 60 000zł KALAŁ by sie takim procederem......???
MZ . to przekręt cwaniaczków , którzy .........

a czy ludzie maja dziś honor skoro posuwa się do takich numerów to może i sam kupił swój obraz by się chwalić ? Tworzy takie dzieła to niech sie wysili by stworzyć następne za taką sumę a nie liczy ,ze golił będzie biedaków po stówce. Osobiście nie trawie takich ludzi i spuścił bym w kanał.Profesjonalista wśród amatorów ale obciach :dobani: :D
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3319
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez Grzeczny Pt, 16 maja 2014, 20:48

Ale to się zdarza - np. za granicą ( czyli cena byłaby w przeliczeniu z euro, czy usd ), albo może jakaś aukcja, zdarza się, że artysta normalnie sprzedaje za 5-15 tys ( czyli już świetnie jak na nasz kraj ), a na aukcji jest kilku chętnych i licytują znacznie wyżej... słyszałem o takich przypadkach.

Zdarza się też, że obraz idzie przez mocną galerię za 60-100 tys, ale artysta dostaje - np. 20-30 tys... albo i mniej, zależy od artysty i od galerii.

Chyba, że to jest artysta na "D", którego mam na myśli, wtedy wsio możliwe.
Avatar użytkownika
Grzeczny
 
Posty: 165
Dołączył(a): N, 13 listopada 2011, 17:16
Lokalizacja: Tczew

Postprzez Lamka So, 17 maja 2014, 12:36

w biurze mam zapisane nazwisko, ale chyba masz rację jest na "D" :hmm:
Avatar użytkownika
Lamka
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5021
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Poprzednia strona