Sztuka, a "przypodobywanie" się odbiorcy...

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez columb26 Pn, 27 grudnia 2010, 00:30

Czyli Oldek utrzymujesz się z malarstwa??
Avatar użytkownika
columb26
 
Posty: 613
Dołączył(a): Wt, 23 listopada 2010, 19:15

Postprzez MPietak Pn, 27 grudnia 2010, 09:00

Jagoda napisał(a):Z tą akceptacją to nie do końca się zgadzam i z tym " pluciem " też nie ,bo nie wiem czy ów art. jest tak naprawdę przekonany co robi , no i uważam,że nawet w sztuce są jakieś estetyczne bariery, których nie .

nie ma żadnych i niech tak zostanie. Nie życzył bym sobie by ktoś określał zakres mojej wolności.Tu przykład z instalacją z muzeum narodowego gdzie oszołomom przeszkadzało to,że artysta przedstawił Pape Wojtyłe przygniecionego Głazem.Inny przykład z zachęty gdzie Olbrychski zachował się jak oszołomy religijni i poniszczył zdjęcia aktorów grających hitlerowców w filmach.Czy to mają być te barjery?Zawsze znajdzie się flustrat któremu coś się nie podoba.Każdy z nas jest inny nie zapominajmy, nasza wrażliwość jest inna.Myśle że to jest motorem działania.Kiedy się maszeruje jedni muszą już odpocząć inni prą do przodu.W sztuce jest podobnie jedni tworzą według kanonów raz wytyczonych inni ciągle poszukując wykreślając własne.Nawet wuwczas szukamy akceptacji do naszej wizji.Kiedy nie możemy znaleźć to prosta droga do stania sie zgoszkniałym flustratem,co to nikt mnie nie rozumie i takie tam.Najprostrzym było by zrozumieć najpierw siebie a potem dać szanse innym.Kurcze ale nabajałem!!!!!!!!
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3319
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez szklanytygrys Pn, 27 grudnia 2010, 12:25

oldmalarz napisał(a):nie..
- wszyscy chetnie sie nie zgodza... bo ja sie nie zgadam. :)
(...............)
natomiast bardzo bardzo interesuje mnie ile mi za niego klient zapłaci .
.tak jak MPietak napisł moze byc nawet naplute czy narzygane ..byle by zapłacił..
(.............................)
nie musze byc nawet przekonanym o tym co robie .._byle by dziełko "poszło"..


hehe... no własnie.... ale czy to własnie nie jest przypodobywanie sie odbiorcy w swojej najbardziej skrajnej formie ??

columb26 napisał(a):Tu przykład z instalacją z muzeum narodowego gdzie oszołomom przeszkadzało to,że artysta przedstawił Pape Wojtyłe przygniecionego Głazem.Inny przykład z zachęty gdzie Olbrychski zachował się jak oszołomy religijni i poniszczył zdjęcia aktorów grających hitlerowców w filmach.Czy to mają być te barjery?


To chyba nie są zbyt szczęśliwe przykłady. Papież przygnieciony głazem mnie tam nie rusza, ale z pewnością obraża czyjeś uczucia. Moherowe berety na kurs pilotażu nie pójdą, ani nie wysadzą w powietrze metra warszawskiego (mam nadzieję), ale obrażanie się nawzajem i opluwanie innych ideologi może skończyć sie nieprzyjemnie i nasza własna kultura powinna nas przed tym powstrzymywać. A co jeżeli inny jakis wolny artysta zrobi wielką instalację gdzie postać islamskiego boga będzie leżeć z samolotem pasażerskim wbitym w oko, bo tak mu będzie nakazywała wolność.
Co do Olbryskiego to juz w ogóle nie rozumiem przykładu. Masz na myśli że to Olbryski naruszył czyjąś wolność czy inni są zbyt ociemniali by zrozumieć jego przekaz. Może nastepnym razem powinien wskoczyć na plan filmowy i rozstrzelać aktorów grajacych wrogów ?? Taki happening - sztuka i aktorstwo zlewające się z prawdą.

Na pewno każdy z nas zna mnóstwo przykładów bzdurnych wystaw i instalacji, gdzie jakiś artysta z nazwiskiem wystawił tylko dlatego że go o to poproszono (prestiżowa sprawa) a że nie miał nic do powiedzenia to zrobił coś tam czego sam do końca nie potrafi wytłumaczyć i już mamy sztukę, a inni niech sobie interpretują.
To też przykład przypodobywania się wszystkich wszystkim. Galerii artyście, artysta galerii, a krytycy środowisku, a wzdychający nad stertą czegoś tam co ma być objawieniem sztuki oglądacze każdemu kto się nawinie. Hipokryzja w najczystszej postaci.
Avatar użytkownika
szklanytygrys
1.

1.
 
Posty: 76
Dołączył(a): Pt, 6 listopada 2009, 09:10

Postprzez Lamka Pn, 27 grudnia 2010, 13:28

przykładem jest doskonała reklama skody w TV
- wieszak na ubrania
Avatar użytkownika
Lamka
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5021
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez oldmalarz Pn, 27 grudnia 2010, 13:32

szklanytygrys napisał(a):. ale czy to własnie nie jest przypodobywanie sie odbiorcy w swojej najbardziej skrajnej formie ??



NIE ...czy idąc do pracy i wykonujac swoja robote chesz sie pzrypodobac pracodawcy? .
.czy chcesz zarobic pienieadze na chleb i rachunki..? :)
mnie nie interesuje czy obraz pzreze mnie namalowany zostanie wyrzucony nasmietnik czy palony w piecu (jak nikifora robota)..byle mi za niego zapłacili..obraz który wisi u mnie w domu jest obrazem bezwartosciowym
szklanytygrys napisał(a):Co do Olbryskiego to juz w ogóle nie rozumiem przykładu.i

chodzi o to ze olbryski zniszczył czyjas własnosc ..czyli naruszył wolnosc autora wystawy..

szklanytygrys napisał(a):[, ale z pewnością obraża czyjeś uczucia..
(...........)

to tak to mozna sobie gdybac bo to działa w taka sama strone tylko że odwrotnie ..wiara w mahometa obraza uczucia chcescijan ..a wiara w chrystusa obraza uczucia mahometan .i tak w kółko .wiec taka gdybanie jest bez sansu...
oldmalarz
 

Postprzez Jagoda Pn, 27 grudnia 2010, 14:22

MPietak napisał(a):nie ma żadnych i niech tak zostanie. Nie życzył bym sobie by ktoś określał zakres mojej wolności.

Szanowny Artysto, wydaje mi się ,że nie do końca zrozumiałeś moje intencje, nie miałam i nigdy nie będę miała zamiaru ograniczać niczyjej wolności.Wydaje mi się,że ten portal służy do wypowiadania własnych doznań odnośnie sztuki i ja to czynię. W sztuce można WSZYSTKO ale nie WSZYSCY to akceptują, ja np. NIE....i nie prowadzi mnie to do frustracji.
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2645
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez szklanytygrys Pn, 27 grudnia 2010, 14:54

oldmalarz napisał(a): ..wiara w mahometa obraza uczucia chcescijan ..a wiara w chrystusa obraza uczucia mahometan .i tak w kółko .wiec taka gdybanie jest bez sansu...


dokładnie - i tak w kółko.
Więc może dało by sie to jakoś skończyć w niektórych przypadkach wybierajac milczenie zamiast robienie jakichś instalacji dla czystej draki. Sztuka od tego nie zbiednieje a my jako ludzie możemy być lepsi.

oldmalarz napisał(a):NIE ...czy idąc do pracy i wykonujac swoja robote chesz sie pzrypodobac pracodawcy? .
.czy chcesz zarobic pienieadze na chleb i rachunki..?


cóż Twój pragmatyzm jest rozbrajający i nie sposób sie z nim nie zgodzić.
Pozostaje jeszcze zjawisko wazeliniarstwa w pracy ;) ale to juz zostawmy sobie na inną okazję.
Avatar użytkownika
szklanytygrys
1.

1.
 
Posty: 76
Dołączył(a): Pt, 6 listopada 2009, 09:10

Postprzez oldmalarz Pn, 27 grudnia 2010, 16:13

szklanytygrys napisał(a):Więc może dało by sie to jakoś skończyć w niektórych przypadkach..etc..


wiesz to fajne załozenie ...i było by to super ..ale to tak jak bys powiedziął ze fajnie by było gdyby ludzie w niektórych pzrypadkach byli dla siebie dobrzy.. :)

cóz.. :hmm: to nie jest takie proste powiedz muzułmaninowi zeby sie nie modlił do swojego boga i zachował milczenie ..bo w ten sposób czrzescijanin nie bedzie sie czuł obarzany bałwochwalcą...
nie ..kazdy che zyc ..i to co innemu sprawia rados wolnosc i sens zycia jest jednoznacznym godzeniem w godnosc zycie i sens istnienia drugiego..
Ostatnio edytowano Pn, 27 grudnia 2010, 16:24 przez oldmalarz, łącznie edytowano 3 razy
oldmalarz
 

Postprzez szklanytygrys Pn, 27 grudnia 2010, 16:15

oldmalarz napisał(a): ..ale to tak jak bys powiedziął ze fajnie by było gdyby ludzie w niektórych pzrypadkach byli dla siebie dobrzy.. :)

cóz.. :hmm:


powiem wiecej

dobrzy i mili 8)
Avatar użytkownika
szklanytygrys
1.

1.
 
Posty: 76
Dołączył(a): Pt, 6 listopada 2009, 09:10

Postprzez oldmalarz Pn, 27 grudnia 2010, 16:20

kazdy che zyc a dobroc i miłos nie jest fundamentem istnienia rasy ludzkiej..
bez umierania nie ma narodzenia bez zła nie ma dobra ..itd itd ..
oldmalarz
 

Poprzednia stronaNastępna strona

cron