w poszukiwaniu swojej duszy

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez Lamka Pt, 21 stycznia 2011, 01:55

po twórczym kryzysie, poszukiwaniu techniki , nowej techniki ( pomysły były zawsze i to bujne) zatraciłam siebie , głównie plenery sie to tego dołożyły. malowanie na rozkaz. Jako dziecko buntowałam sie przed rygorem i dyscyplina, zawsze byłam wolnym ptakiem " trudnym dzieckiem" a to był tylko indywidualizm . nienawidze narzuconych zasad i reguł to sie tyczy równiez sztuki , malarstwa ... od dziecka byłam ekscentryczna dekadentką
nierozumiana przez otoczenie
hm.. dziś sobie dałam upust co mnie wyzwoliło z okowów zasad i norm
miałam namalowany kicz- pejzaż jeziora ,
kicz , trawka po trawce... wziełam szpachle ........
jutro lece dalej .. i zmieszam gatunki technik
mnie juz sie podoba
ale to ie jest najwazniejsze
myśle , że wazne jest aby odnaleść siebie , aby podczas tworzenia nie myśleć komercjalnie , puścić wodze fantazji
i czerpać przyjemność z tworzenia, szczególnie gdy ukochałm surrealizm
Avatar użytkownika
Lamka
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5023
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez Jagoda Pt, 21 stycznia 2011, 13:09

Lamio ....jakże bliska mi Twoja wypowiedz, ja cały czas ,,szukam siebie,,. Kocham impresjonizm i uparcie idę w tę właśnie stronę z różnym skutkiem . Ostatnio zaczęłam malować w kolorze niebieskim tzn. z jego przewagą, tak mnie jakoś ,,naszło,,....pomyślałam , czemu nie? Myślę,że należy tworzyć , co dusza podpowiada......a prace komercyjne , to zupełnie inna bajka, przynajmniej ja tak mam. :)
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2646
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez szklanytygrys Pt, 21 stycznia 2011, 19:02

Też się zgadzam, malować należy przedewszystkim dla własnej przyjemności, satysfakcji i spełnienia. Aczkolwiek natura ludzka i próżność na tyle sa przewrotne że najfajniej sie czujemy gdy malując tak jak nam w duszy gra i tak jak uważamy za słuszne widzimy jeszcze uznanie w oczach widzów. A z tym róznie bywa. Znam kilka osób które faktycznie maluja jak czują i mówia ze sa szczęśliwe i że odczuwaja satysfakcję... aczkolwiek ja gdy patrzę na efekty tego co wychodzi spod ich ręki... nie jestem pewien czy to napewno o to chodzi w sztuce...
Bo przecież wędkowanie, gotowanie, uprawianie ogrodu czy jogging też moga dać sporo satysfakcji.
To tak jakby gospodyni domowa robiła same zakalce i wszystko paliła ale mówiła że gotuje dla własnej przyjemnosci i najważniejsze że czuje przy tym odlot.
Avatar użytkownika
szklanytygrys
1.

1.
 
Posty: 76
Dołączył(a): Pt, 6 listopada 2009, 09:10

Postprzez jola Pt, 21 stycznia 2011, 19:26

Lamio poruszyłaś Temat bardzo bliski mojemu sercu -poszukuję siebie w swojej twórczości już od pewnego czasu-odrzucałam nawet zamówienie na komercyjne malowanie - portretu lub coś na ścianę -chce malować tak jak mi w duszy gra, nie potrafię się zmusić do malowania pod czyjeś dyktando i gust. Choć dukaty by się przydały
Chcę iść własną drogą szukam nadal swojej drogi artystycznej i swego stylu malowania bez kopiowania i papugowania po kimś.
Uważam że styl w malarstwie to jest jak podpis którego nie da się tak do końca podrobić.
Uwielbiam plenery i nie mam skojarzeń że tam muszę malować coś pod dyktando-nawet jak sponsor sobie życzy realizm to maluję go po swojemu - a sponsorzy jak do dej pory odbierali moje prace z z zadowoleniem
jola
...
2..
2.
2...

...
2..
2.
2...
 
Posty: 1947
Dołączył(a): N, 12 września 2010, 22:15

Postprzez MPietak Pt, 21 stycznia 2011, 19:41

Lamka teraz wiem dlaczego upodobałaś sobie Salwadore D on nigdy nie poddał się kanonom, wytyczal własne.Tego Ci zyczę.Sam niskromnie powiem nie ulegam chęci malowania poprawnie.Dzięki ciagłemu poszukiwani ciagle mi się chce. Dokąd będe szukał pewnie tak zostanie.
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3353
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez jolakos4 Pt, 21 stycznia 2011, 20:55

Lamka napisał(a):po twórczym kryzysie, poszukiwaniu techniki , nowej techniki ( pomysły były zawsze i to bujne) zatraciłam siebie , głównie plenery sie to tego dołożyły. malowanie na rozkaz. Jako dziecko buntowałam sie przed rygorem i dyscyplina, zawsze byłam wolnym ptakiem " trudnym dzieckiem" a to był tylko indywidualizm . nienawidze narzuconych zasad i reguł to sie tyczy równiez sztuki , malarstwa ... od dziecka byłam ekscentryczna dekadentką
nierozumiana przez otoczenie
hm.. dziś sobie dałam upust co mnie wyzwoliło z okowów zasad i norm
miałam namalowany kicz- pejzaż jeziora ,
kicz , trawka po trawce... wziełam szpachle ........
jutro lece dalej .. i zmieszam gatunki technik
mnie juz sie podoba
ale to ie jest najwazniejsze
myśle , że wazne jest aby odnaleść siebie , aby podczas tworzenia nie myśleć komercjalnie , puścić wodze fantazji
i czerpać przyjemność z tworzenia, szczególnie gdy ukochałm surrealizm

Ja teraz wreszcie pozwalam sobie na luksus malowania dla siebie - po kilku wystawach pod rząd, dopiero w lutym następna.Należy sobie dawać ,,wentyl" od czasu do czasu , jako również - indywidualistce to bardzo mi potrzebne.
Avatar użytkownika
jolakos4
 
Posty: 180
Dołączył(a): Cz, 25 marca 2010, 11:50