Ikonografia Prawosławna a ikonografia innych religii

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez Evagelia Pn, 5 stycznia 2015, 17:00

    zephyr7 napisał(a):a poza tym: sprzedaż, marketing, nastawienie na zysk - wprowadzają do ikony pewien niepożądany element.


    To nie tak. Pisanie ikon wylacznie dla zysku jest nieporozumieniem, a nie kupowanie produktow malarskich do ikon malowania.
    Avatar użytkownika
    Evagelia
     
    Posty: 1013
    Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

    Postprzez zephyr7 Pn, 5 stycznia 2015, 21:49

    Masz rację, to też - ale mi chodzi o coś innego:

    chciałbym wyeliminować z ikony jakikolwiek element "fałszu", więc jeśli firma dodaje coś, dzięki czemu farba się nie psuje, OK. Ale jeśli sprzedaje "kadmy" z żółcieni arylidowych - to już chyba coś nie tak...

    Tak samo ze złotem,

    Nie mam nic przeciwko temu, jeśli ktoś używa szlagmetalu, bo nie stać go na złoto - a chciałby przydać wizerunkowi królewskiej dostojności.

    Ale nie zgadzam się gdy ktoś ze skąpstwa wybiera szlagmetal.

    ps. gdzie się Koleżanka tak długo podziewałą? :D
    zephyr7
     
    Posty: 933
    Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

    Postprzez Evagelia Pn, 5 stycznia 2015, 22:59

    zephyr7 napisał(a):chciałbym wyeliminować z ikony jakikolwiek element "fałszu",


    I prawidlowo, oczywiscie piekne I chwalebne, ale w naszych czasach duzo ciezszy "falsz" w ikonach "tradycyjnych, bizantyjskich" w pierwszej kolejnosci jest obecny zupelnie niezaleznie od srodkow uzytych podczas ich malowania.

    zephyr7 napisał(a):ps. gdzie się Koleżanka tak długo podziewałą?


    a dziekuje, jestem jestem, zagladam I czytam na bierzaco, ale staram sie co raz mniej zameczac swoja przemadrzaloscia. Od jakiegos czasu co raz mocniej zaczelam odczuwac odrebnosc religijna w sposobie podejscia do ikonografii, powodu, celu, sposobu, historii. Dlatego w co raz bardziej cicho siedze.

    a Kolega jak idzie nauka? : )
    Pozdrowka
    Avatar użytkownika
    Evagelia
     
    Posty: 1013
    Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

    Postprzez zephyr7 Wt, 6 stycznia 2015, 00:13

    Ta odrębność jest piękna i trzeba się nią dzielić! Takie "piękno w różnorodności"!

    Szczegółową relację wysyłam na priv, żeby nie odbiegać od tematu wątku. Pozdrawiam!
    zephyr7
     
    Posty: 933
    Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

    Postprzez Evagelia Wt, 6 stycznia 2015, 13:28

    zephyr7 napisał(a):Ta odrębność jest piękna i trzeba się nią dzielić!


    Ta odrebnosc jest na tyle duza, ze niestety co raz czesciej mam wrazenie, ze osoby innego wyznania niz prawoslawne, uzywajac terminow 'ikonografia, tradycyjna,bizantyjska itd' definiuja cos zupelnie odmiennego od prawoslawia, ktore ikonografie uksztaltowalo I rozprzestrzenilo na swiat, bez ktorej ikonografii by nie bylo. Niestety sa pewne aspekty w podejsciu innych, definicje, interpretacje, tlumaczenia nie do zaakceptowania dla osob prawoslawnych, I wtedy dyskusja sie konczy z powodu roznic religijnych. Wszyscy nawiazuja do ikonografii 'tradycyjnej 'czyli prawoslawnej, jednoczesnie zaprzeczajac jej idei w kazdym wymiarze, rozpowszechniajac nieprawde I upowszechniajac ukazania ktore nigdy nie istnialy w przeszlosci, uznanewane przez Kosciol Prawoslawny za heretyczne. Zasmucajaco obserwuje sie ze wyznawcy innych religii pragna powolywania sie na autentycznosc niezwykle ostroznie I wybiorczo, odrzucajac wszystko co jest niewygodne dla swoich wiar tym samym zmieniajac prawde o Jedynej Prawdzie I pod nalepka autentycznosci rozpowszechniajac klamstwo..mozemy sobie dyskutowac o tej faktycznej ikonografii prawoslawnej, na ktora caly swiat sie powoluje I jej odmienionych w zaleznosci od religii formach, tylko jaki to ma sens dla malarzy nieprawoslawnych ktorzy I tak nie zgodza sie z jej zalozeniami, bo tym staneli by przeciw prawdom swoich Kosciolow? Nie obserwuje sie by inne wiary dazyly do poznania I kontynuowania Tradycji to I nie ma po co wchodzic w szczegoly. Na forum przyszlam 'wyrwana' Chwala Bogu, z wiary katolickiej, w ktorej nieznana ikonografia wtedy pojawila sie moim zyciu, czas postepowal, milo sie rozmawialo az zostala niestety przerwana nic porozumienia. Moze to nie brzmi ladnie, ale w 99% nie mam pojecia o czym sie rozmawia na forum pod terminem ikonografia by moc udzielac sie, ja zawsze o swoim a reszta forum o swoim, troche czasu mi zajelo by to zrozumiec, juz kilku polskich malarzy ikon jasno sie ze mna zgodzilo, ze punkty widzenia sa tak bardzo rozne w naszych wiarach ze rozmawiamy o rzeczach zupelnie wzajemnie niemozliwych do przyjecia I zrozumienia. to sa dwa zupelnie odmienne swiaty, czuje sie obco. Podgladam, czytam, zastanawiam sie. Hmmm troszke przyspamowalam w tym temacie, takie dni.. :D

    zycze powodzonka w nauce I wybraniu slusznego zycia ikonograficznego. :-*
    Avatar użytkownika
    Evagelia
     
    Posty: 1013
    Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

    Postprzez zephyr7 Wt, 6 stycznia 2015, 13:45

    Taaak... Trudno oprzeć się wrażeniu, że ikona nie może znaleźć dla siebie miejsca w wierze katolickiej - po tym jak ta wiara utraciła kluczową dla ikony duchowość (pomijając już różnicę w prawdach wiary). I tak w sumie - istnieje sobie w takim zawieszeniu - jakby nie bardzo wiedząc, jakie miejsce zajmuje we współczesnym kościele katolickim.

    Nie zmienia to jednak faktu, że wyłamuje sie ze sztywnych, zimnych i skostniałych struktur kościelnych, że przed ikoną ludzie się modlą - a chyba o to chodzi, prawda?

    Środowisko ikonopisów, podobnie jak kościół tworzymy MY - i to od nas zależy jaki będzie kształt ich obu.

    Wiele osób nie rozumie duchowości wschodniej, bo nikt jej im nie pokazał, nie wytłumaczył. Dlatego właśnie, dialog jest taki ważny!
    zephyr7
     
    Posty: 933
    Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

    Postprzez muszka111 Wt, 6 stycznia 2015, 21:31

    Tak... właśnie dialog jest ważny bo kto nam, próbującym pisać ikony, wyjaśni jak jest to na prawdę w Tradycji prawosławia...przede wszystkim dla samego poznania i wiedzy o ikonie i jej tradycji...Ev wszystko co pisałaś do tej pory było ciekawe i mądre...ale nie oczekuj od nas abyśmy to zrozumieli do końca bo nasze religie zasadniczo się różnią...wychowani jesteśmy w innej rzeczywistości, innego kościoła, nie mającego tradycji ikony...i nie wiem czy uda nam się zapoczątkować swoją tradycję pisania ikon...czy idziemy w dobrym kierunku ponieważ zaczęliśmy od brania przykładu z Tradycji prawosławia...a nasza tradycja jest inna i inne będą te ikony, które będą powstawały...przykład Nowosielski i plenery w Nowicy i w Zamłyniu...dlatego tak trudno nam się odnaleźć w dialogu ...ale ten dialog powinien wciąż trwać...

    brakuje mi Ciebie w naszej przestrzeni Klubu i Twoich wpisów...bywaj u nas dużo i częściej... :-*
    Avatar użytkownika
    muszka111
    3.
    1...

    3.
    1...
     
    Posty: 1832
    Dołączył(a): Cz, 17 grudnia 2009, 03:13

    Postprzez Evagelia Wt, 6 stycznia 2015, 22:54

    zephyr7 napisał(a): że przed ikoną ludzie się modlą - a chyba o to chodzi, prawda?


    Prawda. Jednak punkt widzenia jest tu zalezny. Ikony to Pismo Swiete, dla tych ktorzy nie potrafią lub po prostu nie czytają. Nie chodzi zatem o modlitwe przed heretyczną ikoną, ani przed ikona ukazujaca nieprawdziwy wizerunek Chrystusa I Swietych, prawda? A to dzieki wspomnianemu balaganowi, wolnosci, braku praw w ikonografii innych religii zjawisko szokujaco powszechne. I nie byloby w tym nic dziwnego ani nieprawidlowego gdyby w tej sytuacji wszyscy obludnie nie nalegali, ze sa to ikony tradycyjne, bizantyjskie itd. gdyby po prostu wybrali sobie inne nazwy I przestali sie na Tradycje Kosciola Prawoslawnego bezpodstawnie powolywac. Bo przez to ciagle powolywanie sie te terminy albo zaczely sie zwyklym ludziom kojarzyc z karykaturami, a nie prawdziwym kunsztem wypracowanym na przestrzeni wiekow, albo heretyczne ukazania, nie zaczerpniete z przeszlosci, gdyz w tej byl ich calkowity brak, podstepnie zaczely przenikac nawet do Prawoslawia, by w ciezki grzech wpedzic mniej uwaznych wiernych. Nie byloby problemu gdyby przestano wrzucac do jednego worka ikony calego swiata zainspirowane ikonografia prawoslawna.. w tym caly problem, gdyby ludzie pragnacy uczyc sie ikonografii jasno precyzowali czego chca sie uczyc, na przykladzie czego, co maluja i szanowali to na co sie powoluja itd. To jest oczywiscie obraz w szerokiej perspektywie. Sa jednostki innych wiar, ktore staraja sie w jak najwiekszej wiernosci przedstawiac ikony tradycyjne, ale to sa tylko nieliczne jednostki z trudem przebijajace sie przez morze klamstwa. Problemem jest to o czym piszesz wielka niewiadoma, balagan z jakim borykaja sie uczniowie ikonografii, uczac sie nawet latami, nie wiedzac czego, nazywajac to co robia tak jak lepiej brzmi, albo jak ktos falszywie nakazal im to nazywac i niestety niewiele sie z tym robi by cos zmienic.
    Nawet na tym forum, padaja pytania dotyczace ikonografii ogolnie, na ktore nie wiadomo jak sie odniesc bo nie wiadomo czego dotycza, udzielajac nawet konkretnej odpowiedzi w odniesieniu do Tradycji to ta rzadko zostaje przyjeta bo pytanie okazuje sie dotyczylo nie tej ale blizej nieokreslonej ikonografii.. Wiec jaki sens ma prowadzenie dialogu i o czym on jest to najczesciej zagadka. :hmm:
    No, ale nie ma co dluzej tego ciagnac. Skoro ikonografia jest tak popularna to moze jakos wreszcie wyodrebnia sie inne ikonografie konkretnie okreslone.: )
    Avatar użytkownika
    Evagelia
     
    Posty: 1013
    Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

    Postprzez Evagelia Wt, 6 stycznia 2015, 23:24

    muszka111 napisał(a):wszystko co pisałaś do tej pory było ciekawe i mądre...ale nie oczekuj od nas abyśmy to zrozumieli do końca bo nasze religie zasadniczo się różnią...wychowani jesteśmy w innej rzeczywistości, innego kościoła, nie mającego tradycji ikony


    milo mi muszko :-* ale nie pisze madrze i popelniam bledy zarowno w pisaniu ikon jak i o ikonach. Niemniej jednak wychowalam sie w tej samej rzeczywistosci, tego samego kosciola nie majacego tradycji ikony o ktorych wspominasz. Dlatego tak fanatycznie od poczatku udzielalam sie w temacie ikon, ale nie oczekuje by ktokolwiek rozumial o czym pisze , a co raz czesciej przestaje sama rozumiec zadawane pytania, swiatlo polskie nieprawoslawne ukazujace ikonografie. To tak jakby juz cos pod etykietka 'ikonografii bizantyjskiej' sie w Kosciele Katolickim wykreowalo, co jest mi nieznane, wiec jedyne juz na tej plaszczycie co mnie zastanawia to problem terminologii dot. ikon pisania i tego chce bronic - By nie poslugiwano sie nazewnictwem opisujacym prawoslawna ikonografie w odniesieniu do ikonografii innych religii.
    Avatar użytkownika
    Evagelia
     
    Posty: 1013
    Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

    Postprzez zephyr7 Wt, 6 stycznia 2015, 23:40

    Evagelio, a ja w tym względzie jestem optymistą. Bo to co widzę i to, co opisujesz - przypomina bardzo historię odrodzenia ikonopisarstwa w Rosji w latach 1940-1980'. Dokładnie to samo: setki ludzi którzy chcą malować, a nie wiedzą jak - kilku mistrzów, którzy często sami odkrywają "właściwą" ikonografię. I morze osób, które próbują - i na tym koniec.

    To wszystko już kiedyś było, np. wśród paryskiej emigracji rosyjskiej, w samej Rosji, teraz u nas.

    Ja myślę tak - i ciekaw jestem Twojego zdania, Evagelio:

    1) rzymscy katolicy powinni zaakceptować, że ikonologia w najbardziej nieskażonej postaci zachowała się u Grekokatolików i Prawosławnych - i to od Nich powinniśmy czerpać worce (zarówno artystyczne, techniczne jak i duchowe), pomimo licznych przeszkód jak różnice wyznaniowe, aberracje stylu (ruskie ikony po XVII w.)

    2) wszelkie szkoły i kursy powinny określić jaki rodzaj/styl ikonograficzny reprezentują: w mojej jest jasno określone - XIII-XIVw., szkoła moskiewska i nowogrodzka.

    Nie może być tak, żeby ktoś posługiwał się terminem "ikona bizantyjska", a malował coś co taką ikoną z pewnością nie jest! Nie może być też tak, żeby ktoś, komu wydaje się że posiadł rozległą wiedzę o sztuce bizantyjskiej uczył bzdur...

    3) nauka powinna rozpoczynać się od studiowania arcydzieł ikonografii z danego stylu/szkoły - w połączeniu z aspektem teologicznym. Zobaczcie, jak pięknie pisze Egon Sendler o kwestiach dotyczących kompozycji, koloru i światła w ikonie! Czasami myślę, że malowanie bez znajomości tych kwestii - nawet pobieżnej - bardzo zubaża ikonę!

    4) Podstawą nauki powinny być kolejne i kolejne rysunki ołówkiem lub węglem - prace sporządzane w celu uchwycenia subtelności stylu, takich jak linie, modelunek szat, rysy twarzy, oczy, nosy, itp.

    5) dopiero potem można zacząć wprawki w malowaniu.

    No, ale przecież teraz mamy kursy, gdzie w półtora dnia maluje się gotową ikonę :) :) :)
    zephyr7
     
    Posty: 933
    Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

    Następna strona