gotowe podobrazia

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez zephyr7 Pn, 18 czerwca 2012, 20:13

Po długich bojach, wpadła mi w ręce książka Maxa Doernera "Materiały malarskie i ich zastosowanie". Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów, jestem przerażony i pewny, ze moje prace obrócą się w pył jeszcze zanim się na dobre zestarzeję :)

Moje pytanie jest takie:

- na ile trwałe i poprawne technicznie podłoże zapewniają dostępne w handlu tanie podobrazia z Renesansu, Talensa, Liedla?

- ponieważ otrzymujemy już "zagruntowane" (hm... wątpliwe!) podłoże, czy powinniśmy je dodatkowo jakoś specjalnie traktować, żeby uchronić swoje obrazy przed zniszczeniem?

Może jakaś zaprawda, może grunt?

...help?!
zephyr7
 
Posty: 933
Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

Postprzez Krakusia Pn, 18 czerwca 2012, 22:09

Gdzieś tu na KTS już był temat podobrazi, hmm.
Nie wiem ile wytrzymają gotowe "sklepowe" podobrazia, ale te na których malowałam 15 lat temu są w idealnym stanie (wcześniej robiłam sama), mnie z pewnością przeżyją. Ja od kilku lat kupuję podobrazia firmy DeF, które nie wymagają żadnych poprawek gruntem czy żelatyną.
Problem jest gdy takie podobrazie przez dziesiątki lat wisi w wilgotnym pomieszczeniu, ale wtedy zawsze można zdjąć płótno i przebić na nowe krosna.
Krakusia
3...
2.
3..

3...
2.
3..
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Śr, 28 października 2009, 19:08
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Jagoda Wt, 19 czerwca 2012, 09:37

Wpisz w wyszukiwarkę "podobrazia z duszą , firma B-art" naprawdę dobre podobrazia i szeroki wybór, ręcznie robione, podobne u Pana Kowalika (też to wrzuć w wyszukiwarke).
Nie polecam tanich, tych na ceracie(tak je nazywam), oczywiście można zrobić samemu, robiłam, teraz mi się nie chce, ale czasem robię.
Dobre podobrazie musi być na solidnych krosnach i lnie, nie mylić z szarą czy białą bawełną ...to takie moje rady, ale co malarz, to inne wskazówki, sam musisz wypróbować :)
Avatar użytkownika
Jagoda
3.
1...
.
..
...
1..

3.
1...
.
..
...
1..
 
Posty: 2658
Dołączył(a): N, 21 listopada 2010, 15:34

Postprzez Semen78 So, 17 listopada 2012, 13:34

Może troszkę w innym temacie ale tez o podobraziu..a szczególnie o powierzchni płótna... maluje laserunkowo,,,duzo sfumato...a wiec poszukuje podobrazi jak o najbardziej gładkich powierzchniach..by nie bylo widocznej faktury płótna....czy jest cos takiego w ofercie na rynku bo nie mogę nic takiego znaleźć.. do tej pory robiłem sam taką powierzchnie ale jest to meczące..wiele nakładanych warstw gesso(szlif-warstwa-szlif) juz na niby gotowe podobrazie jakie rekomenduje producent..ale dla mnie było to surowe płótno..;/ z drugiej strony ciekawi mnie dlaczego nie ma na rynku takich podobrazi....pozdrawiam
Semen78
 
Posty: 13
Dołączył(a): Śr, 8 sierpnia 2012, 22:16

Postprzez Beata So, 17 listopada 2012, 15:16

Chyba nie dostaniesz gładkiego podobrazia. Coraz mniej osób maluje laserunkami i nie ma popytu na takie. Tu Krakusia jest specjalistką i na pewno więcej wie w tym temacie. Osobiscie na te kupne nakładałam dodatkowo grunt aby wyrównać/ wygładzić powierzchnię, ale fachowcy twierdzą, że własnej roboty najlepszy.
Avatar użytkownika
Beata
.
...
2.
2...

.
...
2.
2...
 
Posty: 2469
Dołączył(a): Pt, 30 października 2009, 14:08

Postprzez Arek Pt, 21 czerwca 2013, 12:58

Co z Gesso klasycznym?Co z klejem kostnym na pierwsza warstwę płótna lnianego?
Około 15 lat temu zagruntowałem jedno płótno farbą olejną(taką do malowania okien itp.),po wyschnięciu dokładnie zmatowałem papierem ściernym.Do dzisiaj wszystko jest dobrze.
Czy ktoś tak robił?
Jaki rodzaj gruntu i sposób przygotowania jest najlepszy,z uwagi na fakt późniejszego malowania mocno''wyczesanych''realizmów?Jeśli ma to większe znaczenie.
Avatar użytkownika
Arek
 
Posty: 30
Dołączył(a): Śr, 19 czerwca 2013, 18:30

Postprzez zephyr7 So, 22 czerwca 2013, 08:39

Hm... Z tym gruntowaniem sprawa jest dziwna... Większość z nas kupuje gotowe podobrazia, zagruntowane cienką warstwą akrylowego podkładu. Kupowanie osobno blejtramu, płótna, przygotowanie kleju, zaprawy, itp. mija się trochę z celem. Już lepiej kupić gotowe podobrazia wyższej klasy.

Gotowe podobrazie można zagruntować niemal czymkolwiek - tylko trzeba położyć klej na pierwszą warstwę - inaczej przy szlifowaniu, fragmenty mogą odpaść. Chociaż tak się nie powinno robić, gruntowałem gotowe podobrazie zaprawą kredowo-klejową, typową pod temperę i nie było problemów. Natomiast bez kleju w pierwszej warstwie, przy szlifowaniu odpadały fragmenty.

Jeśli szukasz super-gładkiego i jednocześnie odrobinę chłonnego gruntu, spróbuj 50% gruntu talensa z 50% lekkiej pasty strukturalnej maimeri idea. Oczywiście, nadaje się niemal kazdy grunt i niemal każda pasta strukturalna.
zephyr7
 
Posty: 933
Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

Postprzez grullo N, 23 czerwca 2013, 02:39

Tylko że to nadal jest grunt akrylowy. Jeśli zależy nam na elastyczności akrylowego podłoża, bez utraty przyczepności, to zastosujmy olejny grunt. Tak jak powiedział Zephyr, dobre zaklejenie podobrazia to prior, reszta pójdzie jak z płatka. Wzorem XIX wiecznych firm niemieckich i angielskich nałożyć można na tak zaklejone podłoże cienką warstewkę farby olejnej dobrze schnącej, albo kupionego gruntu olejnego. Najważniejsze to poczekać aż taki grunt solidnie przeschnie przez parę tygodni, ale nie w ciemnej szafie czy za drzwiami tylko w stronę światła, a najlepiej wprost na słońcu. Gdybyśmy to schowali, zaraz by nam pociemniało.

Jacek Malczewski malował czasem tylko na zaklejonej tekturze i to się do dziś trzyma więc i tak można.

Chciałbym, żeby akrylowy grunt dobrze łapał farbę olejną, ale wygląda na to, że tak nie jest. Szkoda, bo lubię gotowce ze sklepu, coraz mniej czasu w życiu na chałupnictwo i domowe robótki.
grullo
 
Posty: 819
Dołączył(a): Śr, 25 kwietnia 2012, 14:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez grullo N, 23 czerwca 2013, 03:33

Wgryzłem się w temat i znalazłem informacje, że od początku XIX wieku i jeszcze w XX stosowano głównie olejne grunty. J. Blockx producent wysokogatunkowych farb i Slansky, piszą w swoim poradnikach, że zaprawa olejna przewyższa klejową. Wg. ww. panów, warstwa z klejem i kredą łatwiej pęka i odpada od elastycznych podłoży, w tym od płótna.
W Winsor & Newton, Lefranc i Schmincke, nakładano na płótno cienką warstwę cynkowej lub ołowiowej z dodatkiem kredy. Potem masowo barwiono grunty na szaro, ciemnoczerwono i brązowo. Podobno w środowisku Krakowskich malarzy sprzed stu laty na takich najczęściej malowano. Mało który malarz zawracał sobie głowę gruntowaniem.
grullo
 
Posty: 819
Dołączył(a): Śr, 25 kwietnia 2012, 14:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez zephyr7 N, 23 czerwca 2013, 09:19

Grullo, ja jednak mam wątpliwości co do elastyczności gruntu olejnego.

Na wielu starych obrazach na płótnie widać spękania biegnące aż od gruntu. Wydaje się, że stary, suchy olej się kruszy. Zobacz, jak zachowuje się akrylowy grunt talens - jest jak guma, co widać na nadlewkach przy krawędziach. Pytanie tylko, jak zachowuje się z czasem?
zephyr7
 
Posty: 933
Dołączył(a): Cz, 14 czerwca 2012, 19:44

Następna strona

cron