TEMPERA GRASSA

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez Magdalena Sciezynska Cz, 29 października 2009, 11:35

(TŁUMACZENIE)
Tempera grassa 1
17 lipca 2006 w art materials, art technique, painting, tempera by David | Comments (10)
Tempera grassa było powszechnym medium malarskim w 15 wieku. Później zainteresowanie tym medium zmalało (za wyjątkiem kilku szczególnych przypadków). Jest to interesujące medium.
Tempera grassa jest emulsją jajka i oleju (emulsja jest płynem, w którym drobne kropelki innego płyną pozostają w zawieszeniu). Żółtko jest naturalną emulsją, która przyjmuje olej w swój skład bez większych trudności. Wiesz już co to jest emulsja jajko-olej — to jest majonez. Tempera grassa to w zasadzie majonez wytworzony z oleju schnącego (np. lniany, orzechowy).
Aby utworzyć prosty rodzaj tempera grassa, oddziel żółtko z jajka i wlej do małej filiżanki. Zmierz objętość żółtka następnie odmierz żądaną objętość oleju. Dodaj kilka kropel oleju do jajka mieszając dokładnie podczas dodawania. Dodaj jeszcze odrobinę oleju i mieszaj dalej. Powtarzaj czynności dodając oleju po kilka kropel do czasu gdy cały olej zostanie wmieszany.
Ilość wykorzystanego oleju zależeć będzie od twoich preferencji; jakakolwiek proporcja od kilku kropel do proporcji pół na pół z jajkiem będzie poprawna. Im więcej oleju tym wolniej farba będzie schnąć i bardziej przypominać będzie farbę olejną w nanoszeniu. Jeżeli dopiero rozpoczynasz przygodę z tempera grassa, spróbuj pięć części jajka na trzy części oleju (to daje umiarkowany efekt mikstury bogatej w żółtko). Jeżeli już pracowałeś z temperą opartą na żółtku receptura bogata w żółtko nanosić się będzie w znany ci sposób. Kiedy wymieszasz jajko i olej do osiągnięcia emulsji dodaj odrobinę wody w taki sam sposób jak dodawałeś oleju. Mnie udało się otrzymać dobre rezultaty stosując proporcje 5 części jajka do 3 części oleju i 1.5 części wody ale wybór należy do ciebie- eksperymentuj!
Taka substancja to twoje medium malarskie. Wytrzyma przez około tydzień w lodówce w zależności od zawartości oleju (wyrzuć jeżeli zacznie nieprzyjemnie pachnieć). Wlej kilka kropel wody codziennie przed każda sesją uzupełniając odparowaną część wody. Możesz wytworzyć farbę miesząc równe ilości medium pasty pigmentowej i wody. Można rozcieńczyć farbę każdą ilością wody; ważną proporcją jest ta pomiędzy medium a pigmentem.
Surowy proszek pigmentowy jest dostępny w dużych sklepach malarskich oraz na stronie http://www.sinopia.com. Przygotuj proszek wsypując go do słoika dodając wody destylowanej i wstrząsając. Załóż maskę przeciwpyłową przy pracy z pigmentami.
Niektórzy artyści wykorzystują akwarele w tubie lub farbę gouache zamiast pigmentu do tempery opartej na żółtku i tempera grassa. Nie próbowałem tego (zauważyłeś pewnie że w tych sprawach jestem raczej purystą), lecz nie widzę przeciwwskazań.
Ważnym jest aby prawidłowo dobrać proporcje pigmentu i medium w przypadku tempera grassa. Poćwicz na próbkach aż do momentu uzyskania prawidłowej farby. Tempera grassa zawierająca zbyt mało medium będzie miała charakter pudru gdy wyschnie. Można to naprawić malując rozcieńczonym medium lub rozcieńczonym żółtkiem. Tempera grassa zawierająca zbyt dużo medium powoduje że trudno się z nią pracuje i źle schnie. Gdy woda i żółtko wyschną będzie w dotyku krucha i kleista. Nie nakładaj dodatkowych warstw gdyż prawdopodobnie nie będą się dobrze trzymać poprzedniej warstwy. Możesz albo poczekać aż olej się utwardzi (1, 2 dni lub dłużej gdy mikstura zawiera więcej oleju) lub możesz ostrożnie zeskrobać farbę nożem i zacząć jeszcze raz. Prawda jest również, iż czasami mieszanki tempera grassa nie tworzą stabilnych emulsji i stają się gumowate i niemożliwe do nałożenia na płótno. Farba schnąć będzie przez długi czas (do kilku tygodni włącznie). Nie wiem dlaczego tak się dzieje; Zdarzyło mi się to jedynie kilka razy. Jeżeli medium nie daje się ukształtować lub olej i żółtko nie tworzą pełnej zawiesiny, wyrzuć preparat zeskrob farbę którą już zdążyłeś nałożyć i zacznij od początku.
Tempera grassa 2
20 lipca 2006 w art materials, art technique, painting, tempera by David | Comments (0)
(pierwszy post na temat tempera grassa tutaj -here). Przykłady nowoczesnych prac (20th wiek) wykonanych w technice tempera grassa zajrzyj na stronę o Pietro Annigoni (1910-1988) Art Renewal Center.
Farba tempera grassa jest trochę jak tempera oparta na żółtku (jeżeli tego próbowałeś) i trochę jak farba olejna, ale jest jedyna w swoim rodzaju. Łatwiej jest kontrolować tempera grassa jeżeli malujesz cienkimi warstwami i masz względnie mało farby na pędzlu kiedy wykonujesz pociągnięcia na płótnie. Jest bardziej elastyczna w nakładaniu niż tempera oparta na żółtku i pozwala na rozjaśnienie i przerabianie położonej już farby. Aby dostosować konsystencję farby można dodać dowolną ilość wody o ile stosunek pigmentu i medium nie zostanie naruszony. Można nakładać cienkie pociągnięcia lub grube mazy oleistej farby. Nigdy nie nakładaj grubych kleksów farby (impasto) gdyż mogą one pękać przy wysychaniu.
Małe i średniej wielkości pędzle syntetyczne lub z włosia sobolego są najlepsze. Bardziej sztywne pędzle - szczeciny również można wykorzystać—szczecina nabiera więcej farby i jest doskonała do wstępnego malowania tła. Nie zapomnij wyczyścić dokładnie pędzli w przeciwnym razie olej je zniszczy. Do czyszczenia - wycieraj pędzle tanim olejem lnianym (nie roślinnym), a następnie umyj dokładnie mydłem i ciepłą wodą.
Farba szybko wyschnie na palecie jeżeli nie podtrzymamy jej wilgotności (rozpylacz z wodą będzie do tego doskonały). Po godzinie lub dwóch z farbą pracuje się już trudniej; zeskrob farbę i wykonaj nowa porcję. Praca z tempera grassa może okazać się bardzo frustrująca o ile nie pojmiesz natury jej wysychania. Ponieważ składa się ona z substancji, które schną w różnym tempie farba przechodzi przez różne fazy gdy nią malujesz. Pamiętając o tych fazach i nauczywszy się pracować zgodnie z tymi fazami pojmiesz, iż tempera grassa jest szczególnie elastyczna w niektórych aspektach zupełnie jak rozpuszczalna w wodzie farba olejna.
Moje doświadczenie mówi o następujących fazach, przez które przechodzi farba:
1. Farba jest MOKRA. Przy pierwszym nałożeniu farby jest ona całkowicie plastyczna. Jeżeli wyciśniesz większość farby z pędzla, tempera grassa może być nakładana poprzez kreskowanie suchym pędzlem- kreski się delikatnie łączą (w przeciwieństwie do tempery opartej na żółtku). Można także delikatnie zmieszać farbę palcami lub miękkim suchym pędzelkiem. Jeżeli pędzel ma dużo farby nakładanie zachodzi luźno tak jak w przypadku farby wodnej. Kiedy farba jest już nałożona na powierzchni jej konsystencja przypomina gouache oraz w zależności o receptury i grubości farby pozostaje plastyczna od 1 do 5 minut.
2. Farba jest LEPKA. Kiedy woda odparowuje z farby w pewnym punkcie tego procesu farba staje się kleista i mało elastyczna. Kiedy wyczujesz ze farba wchodzi w tę fazę przerwij pracę. Nie możesz już na niej pracować a wszelkie próby manipulowania pędzlem na tej farbie naruszą poprzednie warstwy farby. Jeżeli przypadkowo zrobisz dziurę w farbie, nic nie rób i pozwól jej samej wyrównać powierzchnię i ustabilizować się zanim podejmiesz próbę naprawy. Możliwym jest celowo pracować na farbie w fazie lepkiej aby stworzyć interesujący efekt tekstury. To jednak wymaga praktyki zanim opanujemy taką technikę.
3. Farba jest USTABILIZOWANA. Woda wyparowała z farby a składnik żółtka utrzymuje farbę w stanie pół stałym. W dotyku jest sztywna ale miękka; pocieranie zetrze farbę z powierzchni. Jeżeli farbę nałożono cienką warstwą a skład jest bogaty w żółtko farba usztywni się (ustabilizuje) kilka minut po fazie kleistej (szybciej jeżeli rozprowadzano ją suchym pędzlem). Jeżeli skład jest bogaty w olej stabilizacja może potrwać długo (lub w ogóle może nie dojść do usztywnienia z braku odpowiedniej ilości żółtka). Kiedy farba osiągnie tę fazę, można na niej malować jedynie miękkimi pędzlami w dość delikatny sposób. Zbyt dużo farby lub zbyt sztywna ręka zakłóci strukturę powierzchni tak jakby była ona w fazie kleistej. Jeżeli farba nie usztywni się w ciągu 20-30 minut, warstwa rozcieńczonego żółtka (bez oleju) pozwoli malować na istniejącej już warstwie bez konieczności oczekiwania na usztywnienie się poprzedniej warstwy.
4. Farba jest SUCHA W DOTYKU. W przypadku składu tempera grassa bogatego w żółtko farba w dotyku będzie sucha w czasie od 10 minut do kilku-kilkunastu godzin i będzie można na niej pracować bez ryzyka naruszenia poprzednich warstw. Jeżeli skład jest bogaty w olej osiągnięcie takiego stanu może trwać kilka dni. Umieszczenie obrazu w nasłonecznionym pomieszczeniu w trakcie schnięcia to dobry pomysł—nie spowoduje to szybszego schnięcia oleju a reakcja fotochemiczna usztywni żółtko w farbie.
5. Farba jest SUCHA. Olej w farbie się utlenił do momentu utwardzenia farby i trudno jest zdrapać farbę paznokciem. Osiągnięcie takiego stanu trwać może od 1 dnia do ponad tygodnia.
Jakość robocza poszczególnych faz i czasy ich osiągania zależą od receptury, której używasz, stopnia rozcieńczenia farby, grubości malowania, wilgotności poprzednich warstw, oraz lokalnych warunków klimatycznych. Aby w łatwy sposób malować tempera grassa będziesz musiał stale kontrolować stan farby poprzez dotyk aby wyczuć w jakiej jest fazie. Nie można nakładać warstw bez końca, tak więc musisz sam wiedzieć kiedy zakończyć pracę nad danym pasażem i pozwolić mu wyschnąć. W porównaniu z malowaniem w oleju praca z tempera grassa skutkuje tym ze dużo rzadziej przerywasz pracę czekając na wyschnięcie farby.
Avatar użytkownika
Magdalena Sciezynska
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5040
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez Evagelia Pt, 30 października 2009, 13:04

zastanawia mnie czy mozna nia malowac na plotnie, czy pod wplywem zmian atmosferycznych, wigloci itp. farba zacznie odpryskiwac? zoltko generalnie odpryskuje, ale polaczone z olejem?? chetnie sprobowalabym tej techniki, ale interesowaloby mnie malowanie nia akurat na plotnie.. bo jak sie nie da na plotnie no to wole jednak "zwykla" tempere jajowa, bez oleju bo schnie niemal w oczach..
Avatar użytkownika
Evagelia
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

Postprzez Fen Pt, 30 października 2009, 14:12

Moje na razie znikome ,ale jednak -eksperymenty z temperą jajeczną i laserunkami olejnymi na płótnie ,wychodza na plus.Nic złego się nie dzieje,a efekty są niezwykle zadowalające.Dodam ,że płótno,na którym operuję tempera i olejem jest naciągnięte na blejtram ,a nie na deskę ,czy płytę.Odprysków nie zauważyłam,ani innych zmian.
Fen
 

Postprzez Evagelia Pt, 30 października 2009, 15:38

nie wiem jak wlasnie z tempera polaczona z olejem, bo tak jak maluje czyli zoltko polaczone z octem, to niestety, bylo dobrze bylo dobrze, nagle pojawily sie po kilku miesiacach pekniencia w rowkach plotna a w chwili obecnej pojawilo sie juz kilko odpryskow.. malutkich ale jednak.. teraz mam zamowienie na dwa obrazy i pobawilabym sie ta technika ale obawiam sie ze za gora rok farba zacznie odpadac no i bedzie wstyd....
Fen a jak sporzadzasz medium, moge spytac?
Avatar użytkownika
Evagelia
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

Postprzez Fen N, 1 listopada 2009, 20:45

Trochę inaczej jak Ty sporządziłam swoje mazidło:-1 część żółtka do 1 części medium olejno-żywicznego.Mój obraz jest dość młody (góra dwumiesięczny),wiec może za wcześnie na potencjalne pękanie i odpryski?Jednak moim zdaniem nie zapowiada się żadna tragedia.
Fen
 

Postprzez Evagelia N, 1 listopada 2009, 21:52

I tego Ci zycze! dlatego pytalam jak sie zachowuje zoltko z olejem na plotnie, bo wiem ze samo zoltko to niestety.. jak zasycha to maly ruch plotna i peka... a polaczone z olejem, mialam watpliwosci.. w sumie dalej mam, bo zoltko to zoltko.. ale niby olej uelastycznia.. no nie wiem.. dla siebie moze poeksperymentuje ale na sprzedaz nie bede raczej bo to bylby wstyd jakby zaczelo odpadac.. :oops:
Avatar użytkownika
Evagelia
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

Postprzez Evagelia Pn, 2 listopada 2009, 21:24

byc moze moje pytanie wyda sie niektorym niezbyt madre...
Z jakimi olejami mozna laczyc zoltko? zapewne z olejem lnianym, z jakims jeszcze? :oops:
Avatar użytkownika
Evagelia
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Cz, 29 października 2009, 21:40

Postprzez Galandir Pn, 2 listopada 2009, 22:24

ja tam jajek uzywam do smażenia ;) albo do ...:P
Avatar użytkownika
Galandir
 
Posty: 729
Dołączył(a): Śr, 28 października 2009, 22:07

Postprzez Magdalena Sciezynska Pn, 2 listopada 2009, 22:24

makowym
Avatar użytkownika
Magdalena Sciezynska
.
...
1.
2.
1..

.
...
1.
2.
1..
 
Posty: 5040
Dołączył(a): So, 24 października 2009, 23:51

Postprzez JeryL Wt, 3 listopada 2009, 03:05

Olej lniany,orzechowy i makowy nadają się do tempery jajowej ,oleje mogą być zagęszczone.Tempera z dodatkiem żywicy zawsze będzie chudsza.Pokost też ale do dorażnych celów.Można też emulgować syntetyczne oleje żywiczne alkidowe sam chce z tym poeksperymentować.
JeryL
 

Następna strona