Biel kremska - problem

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Postprzez vengo Wt, 7 kwietnia 2015, 11:18

Witajcie poświątecznie!

Zamarzyło mi się popełnić obrazek w klasycznym stylu i sięgnąłem po jedyną tubkę starej bieli kremskiej, jaką posiadam i odbiłem się od ściany, gdyż cała tuba, to jest, około 120 ml ...jest twarda.
Tubka cały czas była szczelnie zamknięta i leżała w pokojowej temperaturze, a jednak nie daje oznak życia.

Dziwy to jakieś?
vengo
 
Posty: 95
Dołączył(a): So, 20 września 2014, 11:25

Postprzez MPietak Wt, 7 kwietnia 2015, 16:51

wsadzić do ciepłej wody pewnie zmięknie ale czy się będzie do czegokolwiek nadawać ? Wątpie :dobani: bardzo stare czasem tak mają nie warto trzymać na później :D
Avatar użytkownika
MPietak
3.
1...

3.
1...
 
Posty: 3353
Dołączył(a): Cz, 7 stycznia 2010, 15:08

Postprzez Krakusia Wt, 7 kwietnia 2015, 17:18

Biel kremska jest trująca, zatem dobrze, że sie zeschła. Wyrzuć.
Krakusia
3...
2.
3..

3...
2.
3..
 
Posty: 1013
Dołączył(a): Śr, 28 października 2009, 19:08
Lokalizacja: Kraków

Postprzez grullo Śr, 8 kwietnia 2015, 01:01

Farba się zestaliła, to się zdarza. Nic z niej nie będzie, lepiej kup świeżą tubkę.
grullo
 
Posty: 819
Dołączył(a): Śr, 25 kwietnia 2012, 14:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez vengo Śr, 8 kwietnia 2015, 13:24

grullo napisał(a):Farba się zestaliła, to się zdarza. Nic z niej nie będzie, lepiej kup świeżą tubkę.


A to ona zawierała w sobie stal ? :hmm:
Ok, żarcik.

Nowa tuba 250ml takiej bieli u MH kosztuje...ło Matko Boska, 245 zł !
Widzę, że W&N nie ma już jej w ofercie, Talens i Maimeri też.

Van Dyck Ferrario BIANCO D'ARGENTO to mix PW6&4 , czy ołów, bo nigdzie nie podają składu ?

Może jakieś inne propozycje ?

Krakusia napisał(a):Biel kremska jest trująca, zatem dobrze, że sie zeschła. Wyrzuć.


Maska 3M model 4255, rękawiczki nitrylowe, sztaluga - wolny wybieg. 8)

MPietak napisał(a):wsadzić do ciepłej wody pewnie zmięknie ale czy się będzie do czegokolwiek nadawać ? Wątpie :dobani: bardzo stare czasem tak mają nie warto trzymać na później :D


Spróbuję wygotować to jajo na miękko.
Farba nie taka stara, raptem kilka latek, co ciekawe mam sztuki po lat chyba ze 40 i dalej chcą ubarwiać świat.
vengo
 
Posty: 95
Dołączył(a): So, 20 września 2014, 11:25

Postprzez grullo Śr, 8 kwietnia 2015, 21:40

Rzeczywiście dziwna sprawa, kremska w oleju rzadko się oddziela. Wina oleju z pewnością. Kremska to PW1, więc PW6 tytan, a PW4 cynk. Zabezpieczenie dobre, ale nie przesadzajmy, to nie sarin i nie sublimat więc można malować bez drastycznych środków zaradczych. Wystarczy nie oblizywać pędzla i myć ręce po malowaniu mydłem z ciepłą wodą.
Gotowanie pigmentów trujących na zdrowie nie wyjdzie. Lepiej dać sobie spokój i poszukać jakiejś alternatywy. Po za tym biele kremskie dzisiaj produkowane są bardzo inne od tych sprzed stu i pięciuset lat, pewnych efektów się przez to nie uzyska. Ta biel jest wycofana i nikt w Europie i USA nie produkuje tego. Tylko Chiny.
grullo
 
Posty: 819
Dołączył(a): Śr, 25 kwietnia 2012, 14:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez vengo Cz, 9 kwietnia 2015, 11:02

Grullo, wiem, że PW6 to tytan, a PW4 cynk. Chodzi mi o to, czy Van Dyck Ferrario BIANCO D'ARGENTO to prawdziwa ołowiówka, czy powyższy mix. Nigdzie takiej informacji nie znalazłem.

Gotować też nie będę tej zaschniętej bieli kremskiej, zwyczajnie zagotuję wodę i włożę farbę do naczynia z tą wodą, jak olej puści to OK, jak nie to pokroję ją na plasterki i na kanapki będzie ;)

Dobra, to może jakaś alternatywa. Samemu ucierać biel od Kremera ? Albo... ?

Ta biel od Hardinga warta jest uwagi ?
vengo
 
Posty: 95
Dołączył(a): So, 20 września 2014, 11:25

Postprzez grullo Cz, 9 kwietnia 2015, 12:13

Vengo, Van Dyck Bianco D'argento to w składzie: P.W.4 Ossido di zinco P.W.6 Biossido di titanio.

Smacznego! ;) W plasterkach i ze świeżym pomidorkiem smakuje wyśmienicie :D

Czy ta od MH warta grzechu? Trzeba spróbować choć raz w życiu, bo to całkiem inne malowanie, inne stężenie, natężenie, inaczej się miesza. Ww. biel w proszku jest dość niebezpieczna, skrobnąłem coś kiedyś na ten temat w temacie "Bezpieczeństwo i higiena pracy w malarstwie". Ale mając głowę na karku, maski gazowe, rękawice, zero małych dzieciąt, ciekawskich zwierzaków i przeciągów w pomieszczeniu, można ucierać. O wiele łatwiej jest używać już przygotowanej, bez babrania się w chemikaliach.
grullo
 
Posty: 819
Dołączył(a): Śr, 25 kwietnia 2012, 14:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez vengo Pt, 10 kwietnia 2015, 11:13

Cremnitz White 307 (olej orzechowy) vs Cremnitz White 308 (olej lniany)

:hmm: ???
vengo
 
Posty: 95
Dołączył(a): So, 20 września 2014, 11:25

Postprzez grullo Pt, 10 kwietnia 2015, 12:29

Wybór należy do Ciebie. Kandydat nr 1. orzech - droższy, ale mniej żółknący i wolniej schnący. Kandydat nr 2. - lniany, jak to lniany, tani, najszybciej schnący i niestety najbardziej żółknący, szczególnie jeśli trzyma się obraz w ciemnej izbie. Malarze północy malowali zasadniczo lnianym, na południu stosowano orzech, ale to nie jakaś twarda reguła, absolutnie nie. Lniany wiadomo stabilniejszy w malarstwie wielowarstwowym.
grullo
 
Posty: 819
Dołączył(a): Śr, 25 kwietnia 2012, 14:02
Lokalizacja: Kraków


cron